"Nie podoba mi się". Dowódca NATO alarmuje ws. wschodniej flanki

polsatnews.pl 12 godzin temu

Dowódca sił NATO odpowiedzialnych za wschodnią flankę Sojuszu ocenił, iż państwa członkowskie muszą być gotowe do obrony znacznie wcześniej niż w 2029 roku. Podczas konferencji bezpieczeństwa w Tallinnie niemiecki generał Ingo Gerhartz mówił o obawach państw graniczących z Rosją i potrzebie natychmiastowej gotowości do reagowania.

Estonian Defence Force - Otto Wilhelm Miil/X
Szef resortu obrony Estonii potwierdził, iż kraje flanki wschodniej najbardziej odczuwają presję czasu

Generał Ingo Gerhartz, dowodzący Połączonymi Siłami Sojuszniczymi NATO w Brunssum, uczestniczył w konferencji im. Lennarta Meri poświęconej bezpieczeństwu Europy Wschodniej i Północnej.

W trakcie dyskusji odniósł się do pojawiających się w debacie publicznej deklaracji dotyczących gotowości obronnej państw NATO.

Dowódca NATO: państwa wschodniej flanki nie myślą o 2029 roku

- Nie podoba mi się, gdy zachodni politycy, a także niektórzy generałowie mówią w mediach, iż w 2029 r. będziemy gotowi do obrony. Ludzie, szczególnie tutaj (w Estonii) nie myślą o 2029 czy 2030 roku, tylko przejmują się dniem dzisiejszym - powiedział w sobotę w Tallinnie.

ZOBACZ: Katastrofa lotnicza na pokazach w USA. Myśliwce zderzyły się w powietrzu

Niemiecki dowódca przyznał, iż podziela obawy państw położonych na wschodniej flance NATO i uważa, iż zdolność reagowania na potencjalne zagrożenia powinna być dostępna natychmiast. Dyskusja podczas konferencji dotyczyła m.in. sytuacji bezpieczeństwa w regionie Morza Bałtyckiego i możliwych scenariuszy związanych z działaniami Rosji.

Do słów generała odniósł się także estoński minister obrony Hanno Pevkur. Jak zaznaczył, państwa znajdujące się najbliżej Rosji szczególnie odczuwają presję czasu i nie zakładają, iż Kreml będzie czekał z ewentualnymi działaniami do końca dekady.

Estoński minister obrony: Rosja może "przetestować NATO" wcześniej

- Decydenci na Kremlu mogą uznać, iż najlepszy czas na przetestowanie NATO to 2026 lub 2027, a nie zaś 2029 rok - powiedział minister.

Pevkur zwrócił również uwagę na sytuację polityczną w państwach zachodnich. Według niego nadchodzące wybory w Estonii, a także wewnętrzne napięcia polityczne w krajach takich jak USA i Francja, zwiększają niepewność dotyczącą przyszłych decyzji bezpieczeństwa w ramach Sojuszu.

Idź do oryginalnego materiału