„Nie wykluczamy żadnej hipotezy”. Poszukiwania obiektu latającego na razie zakończone

radio.lublin.pl 7 godzin temu
Zdjęcie: „Nie wykluczamy żadnej hipotezy”. Poszukiwania obiektu latającego na razie zakończone


Kolejny dzień poszukiwań niezidentyfikowanego obiektu w rejonie Lublina nie przyniósł efektów. Dotychczas niczego nie odnaleziono.

Odgłos obiektu był słyszany w nocy z soboty na niedzielę (z 17 na 18 października). We wtorkowej (20.10) akcji poszukiwawczej uczestniczyło ponad 30 żołnierzy z w Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Od niedzieli żołnierze WOT przeczesywali tereny wokół Zalewu Zemborzyckiego w Lublinie, a także obszar na południe od miasta, w rejonie miejscowości Krężnica Jara, Strzeszkowice Duże i Niedrzwica Duża.

Po zakończeniu prac poszukiwawczych oficer prasowej 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej, kapitan Marta Gaborek, poinformowała, iż nie odnaleziono obiektów mogących mieć związek ze zgłoszonym zdarzeniem: – Od godzin porannych ponad 30 żołnierzy 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej kontynuowało działania poszukiwawcze na terenie gminy Niedrzwica Duża. Pomimo prowadzonych czynności nie odnaleziono żadnych obiektów ani śladów, które mogłyby mieć związek ze zgłoszonym zdarzeniem. Na obecnym etapie dzisiejsze działania poszukiwawcze zostały zakończone.

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych rozpatruje kilka hipotez dotyczących obiektu, którego odgłos słyszeli mieszkańcy województwa lubelskiego. Jak informował rzecznik DORSZ, wojsko bierze pod uwagę wszystkie możliwe scenariusze. Wśród nich są anomalie meteorologiczne, działania o charakterze przemytniczym lub prowokacyjnym. Czy któraś z hipotez została potwierdzona lub wykluczona?

– Nie wykluczamy żadnej hipotezy, natomiast prace nad wskazaniami naszych systemów jeszcze trwają. Dzisiaj dowódca operacyjny skierował zapytanie do strony ukraińskiej o wyjaśnienie niektórych okoliczności. Ale też współpracujemy ze stroną litewską, wymieniamy informacje. Chcemy przede wszystkim sprawdzić incydent dokładnie i nie podawać niespodzianych informacji, więc naszym priorytetem jest dokładne i skrupulatne zbadanie tego incydentu – mówi rzecznik dowództwa operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, podpułkownik Jacek Goryszewski.

W nocy z soboty na niedzielę w północnej części Litwy znaleziono szczątki ukraińskiego drona. Litewski premier powiedział, iż bezzałogowiec wleciał na terytorium tego kraju od strony Polski.

– Ten incydent był tej samej nocy, więc sprawdzamy obydwie kwestie. Nie ograniczamy się tylko do informacji dotyczących jednej z tych spraw, tylko sprawdzamy całą noc. To była intensywna noc, o ile chodzi o działania militarne zarówno Ukrainy, jak i Rosji. Badamy wszystkie informacje i wszystkie są ze sobą zderzane – informuje podpułkownik Jacek Goryszewski.

Czy jedną z teorii jest, iż to mógł być dron, który ostatecznie rozbił się na Litwie?

– Chcemy przede wszystkim skrupulatnie sprawdzić wszystkie informacje i wszystkie możliwe scenariusze. Nie mówimy o hipotezach, o przypuszczeniach, bo nie jest naszą rolą, żeby dywagować i podawać niesprawdzone informacje – dodaje podpułkownik Jacek Goryszewski..

Pierwsze zgłoszenie lubelska policja otrzymała około godziny drugiej w nocy z soboty na niedzielę. Dotyczyło ono odgłosu obiektu, który miał przelatywać w okolicach Zalewu Zembożyckiego w Lublinie. Mieszkańcy nie zgłaszali jednak dźwięku wybuchu ani uderzenia. W niedzielę policja odebrała jeszcze kilkanaście podobnych zgłoszeń.

Wojsko apeluje, by w przypadku odnalezienia przedmiotów, które mogą być szczątkami poszukiwanego obiektu, nie zbliżać się do nich i ich nie dotykać. O takim znalezisku należy powiadomić odpowiednie służby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.

Jak potwierdził Radiu Lublin podpułkownik Goryszewski, w środę (21.10) poszukiwania drona zostaną wznowione.

InYa / opr. ToMa

Fot. Wojciech Szubartowski / archiwum

Idź do oryginalnego materiału