Nie żyje były współpracownik Putina. Przez lata był ministrem obrony

polsatnews.pl 2 godzin temu

Nie żyje Siergiej Iwanow, w latach 2001-2007 rosyjski minister obrony, a później szef administracji prezydenta Federacji Rosyjskiej. Miał 73 lata, przyczyny jego śmierci nie są znane. Były bliski współpracownik Władimira Putina był uznawany za lidera tzw. siłowników, czyli stronnictwa z kręgów bliskich władzy, wywodzącego się z wojska i służb specjalnych.

AP/Pavel Golovkin
Nie żyje Siergiej Iwanow, bliski współpracownik Władimira Putina

Informację o śmierci Iwanowa podała rosyjska federacja koszykarska, której zmarły był honorowym prezesem. Doniesienia potwierdził później Kreml.

"Władimir Putin złożył rodzinie i bliskim Siergieja Iwanowa najszczersze kondolencje z powodu jego śmierci" - przekazano w komunikacie.

Przyczyny śmierci polityka są nieznane.

Nie żyje Siergiej Iwanow. Był bliskim współpracownikiem Putina

Jak przypomina agencja Reutera, Iwanow przyczynił się do ukształtowania postsowieckiego systemu bezpieczeństwa Rosji i nadzorował siły zbrojne w pierwszych latach prezydentury Putina. Był ministrem obrony m.in. podczas drugiej wojny czeczeńskiej. Stanowisko objął w 2001 roku, stając się pierwszym cywilem na tym stanowisku w historii nowożytnej Rosji.

Wpływy Iwanowa wzrosły jeszcze bardziej w 2005 r., kiedy został mianowany wicepremierem, a następnie pierwszym wicepremierem w 2007 r., co na krótki czas umieściło go w gronie głównych kandydatów do zastąpienia Putina na stanowisku prezydenta, gdy ten musiał ustąpić po dwóch kadencjach.

ZOBACZ: Były żołnierz grozi Putinowi. "Armia skieruje broń przeciwko Kremlowi"

Putin ostatecznie wybrał na swojego następcę Dmitrija Miedwiediewa, natomiast Iwanow pozostał na stanowisku wicepremiera, a później został szefem prezydenckiej administracji. W 2016 roku został mianowany specjalnym wysłannikiem prezydenta zajmującym się kwestiami ochrony środowiska i transportu. Ta zmiana została powszechnie zinterpretowana jako degradacja.

W czasach ZSRR był funkcjonariuszem KGB, następnie Federalnej Służby Bezpieczeństwa.

WIDEO: Prowadzi w sondażach prezydenckich we Francji i chwali Polskę: Może służyć jako przykład
Idź do oryginalnego materiału