Po deklaracji kanclerza Friedricha Merza wraca temat możliwej obecności niemieckich żołnierzy w Polsce. Według niemieckich mediów Bundeswehra mogłaby uczestniczyć w gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy, działając z terytorium państw NATO. najważniejsze decyzje zależą jednak od charakteru misji i zgody Bundestagu.

Fot. Pixabay
Niemieccy żołnierze w Polsce? Po deklaracji Merza rośnie presja na decyzję Bundestagu
Po spotkaniu tzw. „koalicji chętnych” w Paryżu pojawiły się sygnały, iż Niemcy mogą rozważać udział Bundeswehry w gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy – niekoniecznie na terytorium Ukrainy, ale z obszaru państw NATO sąsiadujących z Ukrainą, takich jak Polska lub Rumunia. W niemieckiej debacie coraz częściej pada warunek kluczowy: charakter misji i ewentualna zgoda Bundestagu.
Co zadeklarował Merz i dlaczego temat wrócił
Z niemieckich relacji wynika, iż kanclerz Friedrich Merz miał sygnalizować gotowość Niemiec do wsparcia pakietu gwarancji bezpieczeństwa po ewentualnym zawieszeniu broni. W praktyce miałby to być udział polityczny, finansowy i wojskowy, przy czym bardziej realny wariant to wsparcie z terytorium NATO – np. poprzez elementy monitoringu i zabezpieczenia, a nie klasyczną misję bojową.
W niemieckich komentarzach powtarza się argument, iż wzmocnienie wschodniej granicy NATO działa odstraszająco i jest elementem bezpieczeństwa całego Sojuszu. W tle są też już istniejące formy obecności niemieckiej, jak współudział w ochronie przestrzeni powietrznej NATO w Polsce (m.in. w rejonie Rzeszowa) z użyciem systemów Patriot.
Czy to wymaga zgody Bundestagu?
W Niemczech to jeden z najważniejszych punktów spornych. Zależnie od tego, czy misja byłaby formalnie misją NATO (wzmocnienie obrony Sojuszu), czy operacją stricte „dla Ukrainy”, wymogi prawne i polityczne mogą być różne. W doniesieniach podkreśla się, iż przy scenariuszach zahaczających o użycie siły lub ochronę Ukrainy, parlamentarna zgoda byłaby w praktyce nie do pominięcia, choćby jeżeli wojsko stacjonowałoby w kraju NATO.
W przekazach niemieckich mediów powtarza się zastrzeżenie, iż rozmieszczenie wojsk lądowych Bundeswehry bezpośrednio w Ukrainie jest dużo trudniejsze politycznie i operacyjnie. Warianty „z terytorium NATO” są przedstawiane jako bardziej realistyczne, bo wpisują się w logikę wzmacniania wschodniej flanki i nie wymagają wchodzenia w najbardziej ryzykowny scenariusz.
Co to oznacza dla Polski
Dla Polski temat jest wrażliwy politycznie, ale jednocześnie dotyczy praktycznego bezpieczeństwa regionu. jeżeli rozmowy o gwarancjach dla Ukrainy przyspieszą, Warszawa może zostać wciągnięta w kluczową dyskusję: jak zorganizować wsparcie tak, by było skuteczne, legalnie umocowane i akceptowalne społecznie – zarówno w Polsce, jak i w Niemczech.










