Niemiecka prasa o byłym kanclerzu: „Pożyteczny idiota Putina”

bejsment.com 1 godzina temu

Gerhard Schröder

Były kanclerz Niemiec Gerhard Schröder znalazł się w ogniu krytyki po wizycie w Moskwie, gdzie uczestniczył w obchodach 74. urodzin Władimira Putina. Kreml opublikował zdjęcia obu polityków uśmiechających się i ściskających sobie dłonie. Niemieckie media nie szczędzą byłemu szefowi rządu ostrych słów, zarzucając mu służalczość wobec rosyjskiego przywódcy i szkodzenie wizerunkowi Niemiec.

Do spotkania doszło w środę 7 października, kiedy Rosja kontynuowała ataki na Ukrainę. Według Kremla Putin dowiedział się o obecności Schrödera w Moskwie z mediów i zaprosił swojego wieloletniego przyjaciela do rezydencji.

82-letni były kanclerz przyjechał do Rosji w związku z objęciem stanowiska w radzie nadzorczej sieci handlowej Hyperglobus. Od lat utrzymuje bliskie kontakty z Putinem, a po odejściu z urzędu pracował dla rosyjskich koncernów energetycznych.

„Pożyteczny idiota”

Szczególnie ostro wizytę skomentował Reinhard Müller na łamach „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. W komentarzu zatytułowanym „Pożyteczny idiota” przypomniał, iż Schröder jeszcze jako kanclerz wspierał budowę gazociągu Nord Stream, a później przyjmował dobrze płatne stanowiska w rosyjskich przedsiębiorstwach.

Publicysta zwrócił uwagę, iż były szef niemieckiego rządu nie zerwał kontaktów z Putinem choćby po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę.

Zdaniem Müllera osobiste relacje Schrödera z rosyjskim prezydentem można byłoby usprawiedliwić, gdyby rzeczywiście przyczyniały się do zakończenia wojny. Nic jednak nie wskazuje, aby jego wizyty przynosiły takie rezultaty.

Komentator ocenił, iż Putin wykorzystuje byłego kanclerza do własnych celów politycznych, a Schröder, czerpiąc korzyści finansowe ze współpracy z rosyjskimi przedsiębiorstwami, szkodzi reputacji Niemiec.

„Moralne bankructwo”

Równie surowo ocenił Schrödera Daniel Brössler z „Süddeutsche Zeitung”. W komentarzu poświęconym jego wizycie pisał o całkowitym moralnym bankructwie byłego kanclerza.

Zdaniem dziennikarza podczas wcześniejszych podróży do Moskwy Schröder próbował jeszcze przedstawiać się jako doświadczony polityk, który dzięki przyjaźni z Putinem może odegrać rolę pośrednika w rozmowach pokojowych.

Tym razem jednak, według Brösslera, trudno doszukać się jakiegokolwiek dyplomatycznego uzasadnienia wizyty. Publicysta zasugerował, iż Schröder kieruje się przede wszystkim interesami finansowymi i osobistymi relacjami z rosyjskim przywódcą.

Wezwał również SPD do ponownego rozważenia dalszego członkostwa byłego kanclerza w partii. Przypomniał, iż Putin jest poszukiwany na podstawie nakazu aresztowania wydanego przez Międzynarodowy Trybunał Karny.

Krytyka także ze strony rządu

Oburzenia nie kryje również obecny kanclerz Niemiec Friedrich Merz. Jego rzecznik poinformował, iż szef rządu jest głęboko poruszony zachowaniem poprzednika.

Współprzewodniczący SPD i minister finansów Lars Klingbeil uznał udział Schrödera w urodzinach Putina za całkowicie niedopuszczalny.

Część niemieckich komentatorów zwraca uwagę, iż fotografie opublikowane przez Kreml mogą zostać wykorzystane propagandowo. Pokazują bowiem byłego szefa rządu jednego z najważniejszych państw Unii Europejskiej w przyjaznej atmosferze z przywódcą prowadzącym wojnę przeciwko Ukrainie.

Nie wszyscy jednak potępiają utrzymywanie kontaktów z Moskwą. Polityk SPD Ralf Stegner zauważył, iż Schröder należy do nielicznych niemieckich polityków mających bezpośredni dostęp do Putina. Jego zdaniem choćby niewielki wkład takich kontaktów w działania na rzecz pokoju byłby wartościowy.

Schröder był kanclerzem Niemiec w latach 1998–2005. Jego bliskie związki z rosyjskim przywódcą od dawna budzą kontrowersje, ale najnowsza wizyta wywołała szczególnie gwałtowną reakcję niemieckiej opinii publicznej.

Idź do oryginalnego materiału