Niemcy przygotowują się na pełnoskalowy atak Rosji na NATO - stwierdził w rozmowie z "The Times" niemiecki generał Gerald Funke. Bundeswehra ma ćwiczyć scenariusz, w którym do konfrontacji miałoby dojść w ciągu dwóch-trzech lat. - Muszę planować możliwość tysiąca rannych dziennie. Im bliżej się temu przyjrzeć, tym bardziej to skomplikowane - powiedział wojskowy.
Niemieckie wojsko ćwiczy "najgorszy scenariusz". Może nastąpić za dwa lata

Według informacji przekazanych przez gen. Gerald Funke drużyny niemieckiej armii ćwiczą na wypadek pełnoskalowego ataku Rosji na NATO. Miałoby do niego dojść - zdaniem wojskowego - w ciągu maksymalnie trzech lat. Dowództwo Bundeswehry zakłada jednak, iż może nastąpić to wcześniej - już za dwa lata.
Generał przyznaje jednak, iż aktualnie największe zagrożenie stanowią ataki hybrydowe, w tym "sabotaże, uśpione komórki, pewnego rodzaju ukierunkowane ataki".
ZOBACZ: Szef niemieckiego MON-u o dacie konfrontacji z Rosją. "Ostatnie spokojne lato"
- To, co mnie martwi w tej chwili, to strona hybrydowa, strona ukryta: sabotaż, uśpione komórki, jakieś ukierunkowane ataki (...) Nie mogę wykluczyć użycia pocisków dalekiego zasięgu. Ale myślę, iż zagrożenie hybrydowe jest bardzo duże - powiedział brytyjskiemu dziennikowi "The Times" generał Gerald Funke.
Niemcy przygotowują się na wojnę. "Setki ofiar dziennie"
Niemiecki wojskowy nakreślił szczegóły scenariusza, który w niemieckim wojsku jest określany jako "najgorszy z możliwych". Zakłada on, iż Rosja w pierwszej kolejności uderzy na Litwie, gdzie atak ma odpierać licząca 4,8 tys. żołnierzy niemiecka brygada zmechanizowana. Jej zadaniem będzie utrzymać pozycję do momentu przybycia 15 tys. żołnierzy z grup szybkiego reagowania.
- W ciągu kolejnych tygodni dziesiątki tysięcy żołnierzy alianckich przybywa do niemieckich portów Morza Północnego, skąd są przerzucani na wschód szlakami drogowymi i kolejowymi nękanymi rosyjskim sabotażem, cyberatakami i potencjalnie atakami rakietowymi dalekiego zasięgu - powiedział gen. Funke.
ZOBACZ: Wielka reforma niemieckiej armii. Młodzi staną przed komisjami
"Wkrótce setki ofiar dziennie są przewożone z powrotem na leczenie, zalewając niemieckie szpitale w skali porównywalnej z najciemniejszymi dniami pandemii koronawirusa" - przedstawia dziennik wariant ćwiczony przez Bundeswehrę.
Według generała Geralda Funke, weterana wojny w Afganistanie, taki scenariusz konfrontacji spowodowałby wyzwania, z którymi Bundeswehra nie mierzyła się na Bliskim Wschodzie.
- Podczas gdy w Afganistanie miałem niestety wysoką, ale możliwą do opanowania liczbę rannych, teraz muszę planować możliwość tysiąca rannych dziennie. Im bliżej się temu przyjrzeć, tym bardziej to skomplikowane i tym trudniej to sobie wyobrazić" - powiedział Funke.
Niemcy miałyby stać się centrum logistycznym. "Trzeba jasno powiedzieć"
Według generała Niemcy w razie konfrontacji z Rosją mają stać się dla państw NATO "centrum logistycznym".
- Ważne jest dla nas, aby utrzymać Niemcy jako centrum logistyczne i zarządzać liniami dostaw tak długo, jak to możliwe, w sposób jak najbardziej płynny, co oznacza, iż jeśli jedna trasa zawiedzie, będziemy mieli możliwość skorzystania z innych - przekazał wojskowy.
Niemiecki dowódca podkreśla przy tym znacznie sprawnej logistyki i obrony cywilnej.
- Trzeba jasno powiedzieć, iż bez wsparcia cywilnego w ramach koncepcji totalnej obrony nie bylibyśmy w stanie się bronić - powiedział dowódca.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni











