Nietypowe ruchy Chin w okupowanej Ukrainie. "Firmy dostały zielone światło

polsatnews.pl 2 godzin temu

Chiny pozwalają swoim małym i średnim przedsiębiorcom prowadzić działalności na okupowanych terytoriach Ukrainy - ustalił rosyjski opozycyjny projekt The Insider. Z ustaleń śledztwa wynika m.in., iż kilkadziesiąt banków w Donbasie prowadzi obrót gotówkowym juanem oraz na okupowanych terytoriach działa tysiące stacji bazowych telefonii komórkowej opartych na chińskich sprzęcie.

DeepState/kremlin.ru
Chińskie firmy prowadzą działalności na okupowanych terytoriach Ukrainy

Choć Chiny oficjalnie deklarują neutralny stosunek do wojny w Ukrainie, to pozwalają małym i średnim przedsiębiorcom na zakładanie działalności na okupowanych terytoriach Ukrainy - informuje The Insider, cytowany przez agencję Unian.

Media: Chińczycy otwierają działalności na okupowanych terytoriach Ukrainy

W listopadzie 2023 roku tzw. przewodniczący rządu Donieckiej Republiki Ludowej Jewgienij Sołncew poinformował, iż kopalnia odkrywkowa Karansky (przedsiębiorstwo wydobywające kruszywo na okupowanym terenie pod Wołnowachą) podpisała umowy o współpracy z dwoma chińskimi firmami - Amma Construction Machinery Co. Ltd oraz Zhongxin Heavy Industry Machinery Co. Ltd, produkującymi sprzęt górniczy. Jak pisze The Insider, mieszkańcy zaczęli ostatnio nazywać to przedsiębiorstwo "chińskim".

Z ustaleń ukraińskich dziennikarzy, z którymi rozmawiali autorzy publikacji, wynika, iż chiński sprzęt górniczy trafia również do kopalni "Biłoriczeńska" w okupowanej części obwodu ługańskiego.

ZOBACZ: Ukraińcy szkolą Niemców. Generał ostrzega przed możliwym atakiem, padła data

Śledztwo ujawniło również, iż na okupowanych terytoriach Ukrainy działa około 6000 stacji bazowych telefonii komórkowej opartych na chińskim sprzęcie. Wiadomo również, iż około 80 oddziałów bankowych w okupowanej części Donbasu prowadzi obrót gotówkowym juanem.

Dochodzi także do wymiany delegacji propagandowych: pracownicy mediów z Ługańska wyjeżdżają na wizyty do Chin, a do Mariupola przyjeżdżają chińscy influencerzy. Jedną z nich była blogerka i śpiewaczka operowa Wang Fang, która zaśpiewała radziecką żołnierską piosenkę "Katiuszę" na ruinach teatru dramatycznego w Mariupolu - miejscu, gdzie rosyjskie wojska zabiły setki ludzi.

Chiny a wojna w Ukrainie

Jak informował Unian, Chiny przyjęły rolę nieformalnego sojusznika Rosji w wojnie przeciwko Ukrainie. Zapewniają wsparcie dyplomatyczne, rozpowszechniają narracje korzystne dla Kremla oraz dostarczają produkty podwójnego zastosowania (na przykład zaawansowane oprogramowanie szyfrujące) i najważniejsze komponenty do produkcji uzbrojenia.

Pekin przyjmuje ostrożną postawę i unika dostarczania Rosji gotowej broni, aby nie narazić się na sankcje, ale w praktyce wspiera rosyjski przemysł zbrojeniowy, m.in. w obszarze technologii bezzałogowych.

ZOBACZ: Rosjanie szukają "źródeł propagandy". Wskazują na Polaków

Jednocześnie Chińczycy de facto uznają rosyjską jurysdykcję nad okupowanymi terytoriami Ukrainy. W 2025 roku chiński statek, pływający pod banderą Panamy, wielokrotnie zawijał do portu w Sewastopolu. Ukraińskie MSZ wysłało do Chin notę protestacyjną w tej sprawie.

Zdaniem analityków - na których powołuje się Unian - Chiny są zainteresowane przedłużaniem konfliktu, ponieważ angażuje on zasoby NATO i stwarza dla Pekinu możliwości strategiczne, zwłaszcza w kontekście Tajwanu. Eksperci podkreślają jednak, iż skala i długość wojny były zaskoczeniem dla chińskich władz.

Chiny unikają też bezpośredniego udziału w dużych projektach inwestycyjnych na okupowanych obszarach. Na przykład w 2014 roku chińskie firmy odmówiły realizacji dużego projektu budowy głębokowodnego portu w Sewastopolu, a później również udziału w budowie mostu Krymskiego.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Idź do oryginalnego materiału