Nowy plan Putina na wojnę. Ekspert o zmianie definicji "zwycięstwa"

polsatnews.pl 2 godzin temu

Władimir Putin zmienia definicję "zwycięstwa" w wojnie w Ukrainie - twierdzi ukraiński weteran wojenny Jewhen Dykij. Były dowódca kompanii w batalionie "Ajdar" zwraca uwagę, iż działania Kremla skupiają się już nie tylko na samej Ukrainie, ale także krajach Zachodu.

Prezydent Rosji Władimir Putin siedzi przed monitorem

Nowa strategia Kremla, zdaniem Jewhena Dykijego, opiera się w tej chwili na dwóch filarach: niszczeniu infrastruktury cywilnej i paraliżowaniu ukraińskiego zaplecza oraz wykorzystywaniu procesów politycznych na Zachodzie w celu wygaszenia wsparcia dla Kijowa.

Wojskowy w rozmowie z Radio NV zwraca uwagę, iż podejście kremlowskiego przywódcy przeszło od lutego 2022 roku głęboką metamorfozę. W pierwsze fazie "wojny błyskawicznej" chodziło m.in. o zajęcie Kijowa, obalenie władz i paraliż państwa.

W drugiej odsłonie rozpoczęła się "wojna na wyniszczenie". Kolejna faza to terror zaplecza i wzmożone działania polityczne.

Wojna na Ukrainie. Rosja przełamuje zaplecze dronami i balistyką

W nowym schemacie operacyjnym Moskwa przestaje traktować bezpośrednie starcia na linii frontu jako jedyny obszar rozstrzygnięcia. Głównym celem uderzeń stają się "cywilne węzły życiowe państwa ukraińskiego".

ZOBACZ: Putin zrugał podwładnych i zapowiedział konsekwencje. "To nie zabawa"

Mowa m.in. o systematycznych i zmasowanych atakach przy użyciu odrzutowych dronów uderzeniowych oraz pocisków balistycznych nakierowanych na stacje benzynowe, elektrownie, sieci handlowe, szpitale oraz węzły logistyczne.

Ważna jest także presja psychologiczna. Celowe wywoływanie stanów stałego zagrożenia (nawet do 20 godzin alarmów przeciwlotniczych na dobę), które ma zmusić ludność cywilną do opuszczenia kraju lub wywołać protesty społeczne i wymusić na władzach w Kijowie ustępstwa terytorialne oraz kapitulację.

"Wojna wyborcza w Europie" i paraliż pomocy

Drugim elementem, który zdaniem Dykiego buduje w Putinie przekonanie o bliskim wygraniu konfliktu, są sprzyjające Moskwie zjawiska polityczne w państwach Unii Europejskiej.

Wygrana skrajnie prawicowej, prorosyjskiej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD) w kolejnych dwóch krajach związkowych oraz znaczny wzrost jej poparcia w Berlinie osłabiają stabilność rządowej koalicji i podkopują determinację Berlina w przekazywaniu wsparcia militarnego.

ZOBACZ: Zełenski wskazuje na brak dostaw od sojuszników. "Dysponują tymi pociskami"

Reżim na Kremlu liczy także na wygraną ugrupowań narodowo-populistycznych we Francji, co mogłoby doprowadzić do całkowitego paraliżu decyzyjnego wewnątrz Unii Europejskiej oraz NATO.

Wniosek Jewhena Dykiego wpisuje się w ostatnie szacunki analityków Instytutu Studiów nad Wojną (ISW). Z raportów amerykańskiego ośrodka wynika, że Rosja zamierza gwałtownie zintensyfikować dystansową kampanię uderzeniową w nadchodzącym sezonie zimowym.

Według kalkulacji sztabowych Kremla, skomasowane zniszczenie systemu energetycznego i paliwowego Ukrainy zimą ma wywołać katastrofę humanitarną, co przy ewentualnym wyhamowaniu zachodniej pomocy finansowej i wojskowej ma stworzyć warunki do decydującego, konwencjonalnego przełomu na froncie wiosną 2027 roku.

Idź do oryginalnego materiału