O to naprawdę toczy się gra. Ogromne bogactwa mineralne Grenlandii przemknęły Europie koło nosa. Dziś sięga po nie Trump
Zdjęcie: Donald Trump, w tle Nuuk, stolica Grenlandii
Grenlandia jest nie tylko dogodnym miejscem do ulokowania tam bazy wojskowej, ale i skarbnicą bogactw naturalnych — ma wystarczająco zasobów niektórych pierwiastków ziem rzadkich, by zaspokoić aż 25 proc. światowego zapotrzebowania. Większość z nich jest praktycznie niewykorzystana. Europa próbowała to zmienić, ale jak dotąd nieszczególnie spieszyło się jej z podjęciem konkretnych działań. Niedawno się przebudziła, ale może być za późno — Donald Trump zamierza uczynić z Grenlandii istotny element swojego imperium opartego na zasobach naturalnych. I posunie się do wszystkiego, by osiągnąć ten cel.

