O tym jak Polska przegrywa Ukrainę, a Karol Nawrocki działa w interesie Kremla. Główne tezy mojego t…

migranciwpolsce.pl 2 godzin temu


O tym jak Polska przegrywa Ukrainę, a Karol Nawrocki działa w interesie Kremla. Główne tezy mojego tekstu dla Onet (pełna na treść na obrazkach i pod linkiem):

Ukraińskie flagi coraz powszechniej budzą w Polsce niechęć i otwartą agresję, a zagrożenie ze strony rewanżystowskiej Rosji pozostaje w cieniu ukrainofobii. W ostatnich miesiącach ten resentyment eskaluje, a winę za niego ponoszą zarówno rosyjska propaganda, jak i rodzima klasa polityczna. Tymczasem Karol Nawrocki zawetował nowelizację ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy ochoczo wpisując się w cele polityki Kremla.

W imię korzyści politycznych patronującego mu Prawa i Sprawiedliwości, Nawrocki postanowił cynicznie przeciwstawić się wyimaginowanemu, ale nośnemu medialnie zagrożeniu. Bandera wszak z grobu nie wstanie, a inwazję na Polskę regularnie ćwiczy na Białorusi Putin. Współczesny ukraiński nacjonalizm nie ma charakteru antypolskiego, a Polskę traktuje jako głównego sojusznika przeciwko Rosji.

Nie przeszkadza to polskim patriotom w walce z demonami przeszłości, której ofiarami padają dziś choćby wyzwane w szkołach od “banderowców” ukraińskie dzieci (niemające najczęściej zielonego pojęcia, o co chodzi). jeżeli wobec tego w Ukrainie, na historycznym gruncie, wyrośnie w przyszłości resentyment antypolski, to sami będziemy za niego odpowiedzialni.

W Ukrainie trwa brutalna wojna o przetrwanie państwa i narodu naszych sąsiadów. Na tej wojnie korzystamy podwójnie. Po pierwsze, bodaj po raz pierwszy w historii nie musimy przeciwstawiać się bezpośrednio zagrażającemu Europie barbarzyńskiemu najeźdźcy ze Wschodu: to Ukraina jest państwem frontowym. Po drugie jesteśmy beneficjentami pracy, milionów ludzi, którzy wydają u nas pieniądze i których podatki zasilają polski budżet.

Trzy lata temu polskie państwo i społeczeństwo stanęło na wysokości zadania, otwierając granice i serca dla fali uchodźców wojennych. Polska była postrzegana przez Ukraińców jako największy przyjaciel, jeden z głównych partnerów i sojuszników. Polskie społeczeństwo obywatelskie pracowało na to od czasów pomarańczowej rewolucji (2004/5) i Majdanu (2013/14), a wieloletni consensus w polityce wschodniej, lepiej lub gorzej, opierał się na doktrynie Jerzego Giedroycia. W 1991 r. Polska jako pierwszy kraj na świecie uznała niepodległość Ukrainy od ZSRR. Dziś z kretesem zaprzepaszczamy ten dorobek.

Prawdziwy polski “patriota” dostaje amoku na widok ukraińskiej (lub czerwono-czarnej) flagi, a milczy, gdy rosyjski dron rozbija się na Lubelszczyźnie. Rosyjska agresja stała się relatywnie odległym zjawiskiem. Można odnieść wrażenie, iż bardziej niż rosyjska dezinformacja, koleje próby sabotażu, zakłócanie sygnału GPS nad Bałtykiem i podpalenia obiektów w Polsce, przeszkadza nam ukraiński język na ulicach.

Obecnie, zamiast rozwijać współpracę z Ukrainą na wszelkich polach, odświeżyć ideę Międzymorza — jako tarczy i wschodniego filaru Europy, uzupełniającego jej architekturę bezpieczeństwa i współpracy gospodarczej — na własne życzenie konfliktujemy się z krwawiącym w egzystencjalnej walce sąsiadem. Robimy to w najpodlejszy i idiotycznie krótkowzroczny sposób, dzień po Dniu Niepodległości Ukrainy i udanej operacji stabilizacji frontu na Donbasie.

Do naszych ukraińskich przyjaciół musi natomiast popłynąć donośny głos: “Nie w naszym imieniu”. jeżeli rząd nie chce zrewidować stanowiska w zakresie udziału polskiego wojska w ewentualnej misji w Ukrainie, powinien ustanowić strefę zakazu lotów nad zachodnią częścią tego kraju. Byłoby to śmiałe posunięcie, na miarę decyzji z pierwszych tygodni inwazji w 2022 r., gdy rząd PiS przekazał Ukrainie kilkaset polskich czołgów, które wydatnie przyczyniły się do odpierania rosyjskiej agresji. Tego rodzaju inicjatywa na powrót postawiłaby nas w awangardzie państw wspierających naszego sąsiada, podniosła nasze znaczenie geopolityczne, przetarła szlak innym krajom oraz przyczyniłaby się do naprawy i resetu relacji Polski z Ukrainą.

Andrii Vaskivskyi, Grzegorz Bielowicki, Ziemowit Szczerek, Szczepan Twardoch, Kamil Wyszkowski, Marcin Wyrwał, Tomasz Piechal, Piotr Marcinkowski, Paweł Bobołowicz, Bianca Bianka Zalewska, Weronika Marczuk, Michał Potocki, Marcin Święcicki, Michał Broniatowski, Mykhailo Krasiuk, Agnieszka Holland, Marta M. Lempart, Piotr Borowiecki, Tomasz Sikorski, Tomasz Sikora, Edyta Mak, Kidaj Daniel, Bohdan Hud, Olena Babakova, Ludwika Włodek.








Żródło materiału: Fundacja Otwarty Dialog

Idź do oryginalnego materiału