Nasza interaktywna mapa wiadomości: https://www.rfunews.com/map
Subskrybuj, aby odblokować pełny dostęp do mapy + ekskluzywne analizy strategiczne: https://www.rfunews.com/pricing
Najważniejsze dzisiejsze doniesienia dotyczą armii rosyjskiej.
Zapaść w zabezpieczeniu materiałowym jednostek bojowych osiągnęła nowy, krytyczny poziom, czego dowodem jest coraz częstsze kierowanie grup szturmowych do walki bez indywidualnej ochrony balistycznej. Sytuacja ulega zaostrzeniu ze względu na spadek wydolności cywilnych sieci crowdfundingowych, które dotychczas niwelowały braki w zaopatrzeniu. W rezultacie żołnierze zmuszeni są do finansowania zakupu podstawowych środków ochrony osobistej z własnych funduszy, co staje się warunkiem ich przetrwania na nowoczesnym polu walki.
Brak kamizelek kuloodpornych w środowisku nasyconym bezzałogowcami i rażeniem artyleryjskim drastycznie podnosi wskaźniki śmiertelności od pierwszego kontaktu bojowego. Deficyty te wskazują, iż rosyjska niewydolność logistyczna wykroczyła poza braki w pojazdach i sprzęcie ciężkim, uderzając bezpośrednio w poziom przeżywalności pojedynczego żołnierza. O ile we wcześniejszych fazach konfliktu straty były absorbowane przez przewagę w technice pancernej i lotnictwie, o tyle obecne operacje zaczepne opierają się na tanich, nieopancerzonych środkach transportu. Ewolucja od cywilnych pojazdów terenowych w dwa tysiące dwudziestym trzecim roku, przez motocykle w dwa tysiące dwudziestym czwartym, doprowadziła w dwa tysiące dwudziestym szóstym roku do sytuacji, w której to zasoby ludzkie przejmują na siebie pełny koszt degradacji systemowej armii.
Systemowa natura problemu znajduje potwierdzenie w doniesieniach o konieczności wspierania zbiórkami choćby jednostek o specjalnym przeznaczeniu, które teoretycznie powinny cieszyć się priorytetem w państwowym łańcuchu dostaw. Grupy wolontariackie w stopniu bezprecedensowym przejęły elementarne funkcje państwa, dostarczając osłony przeciwlotnicze, klatki antydronowe oraz inne systemy ochrony dla pojazdów logistycznych. Incydent w obwodzie biełgorodzkim, gdzie warsztat działający dzięki prywatnym dotacjom został pozbawiony oficjalnej ochrony i uległ zniszczeniu w wyniku ukraińskiego uderzenia, obrazuje dysfunkcyjność lokalnych władz, które zamiast wsparcia oferują represje wobec osób zaangażowanych w pomoc.
Jednocześnie alternatywny system wsparcia wykazuje oznaki wyczerpania. Rosyjscy aktywiści wskazują na trudności z gromadzeniem funduszy choćby na podstawowe produkty higieniczne, co jest pochodną masowych upadłości lokalnych przedsiębiorstw stanowiących dotąd zaplecze finansowe wolontariatu. Ciężar utrzymania zdolności bojowej spoczywa w tej chwili bezpośrednio na personelu wojskowym. Znaczna część żołdu i premii za podpisanie kontraktu jest wydawana na paliwo, części zamienne, drony oraz systemy walki elektronicznej. Środki, które miały zapewniać bezpieczeństwo finansowe rodzinom, są konsumowane przez bieżące potrzeby operacyjne, a niekiedy służą jako forma łapówek dla dowódców w zamian za uniknięcie udziału w atakach o charakterze samobójczym.
Pomimo narastającej luki sprzętowej, rosyjskie dowództwo utrzymuje wysoką intensywność działań ofensywnych. Prowadzi to do pogłębiającego się niedopasowania między wydawanymi rozkazami a realnym potencjałem jednostek, które wkraczają do walki bez niezbędnej ochrony i wsparcia logistycznego. Kontynuacja tej strategii przy jednoczesnym braku systemowej ochrony personelu skutkuje generowaniem wysokich strat przy minimalnych korzyściach terytorialnych, ponieważ wymogi dowództwa przekraczają granice fizycznej i materiałowej wytrzymałości oddziałów liniowych.
Źródło: Raporty z Ukrainy










