Od wtorku nowe ceny paliw. Benzyna drożeje, diesel tanieje. Minister podał dokładne stawki

warszawawpigulce.pl 1 godzina temu

Kierowcy zobaczą we wtorek, 6 października, nowe maksymalne ceny paliw. Minister energii opublikował oficjalne stawki: benzyna Pb95 będzie mogła kosztować maksymalnie 6,79 zł za litr, Pb98 – 7,66 zł, natomiast olej napędowy – 7,82 zł. W porównaniu z poniedziałkiem benzyna drożeje o kilka groszy, za to diesel tanieje. Jednocześnie minister odniósł się do głośnej ceny 5,19 zł za litr paliwa.

Fot. Warszawa w Pigułce

Nowe stawki zostały ogłoszone 5 października w oficjalnym obwieszczeniu ministra energii opublikowanym w Monitorze Polskim. Są to ceny maksymalne, a nie obowiązkowa cena na każdej stacji. Sprzedawcy mogą oferować paliwo taniej, ale nie mogą przekroczyć ustalonego limitu.

Tyle maksymalnie zapłacimy od wtorku

Od wtorku, 6 października, maksymalne ceny detaliczne wyniosą:

  • Pb95 – 6,79 zł/l
  • Pb98 – 7,66 zł/l
  • olej napędowy – 7,82 zł/l

Dla porównania w poniedziałek maksymalne ceny wynoszą odpowiednio 6,73 zł, 7,59 zł oraz 7,88 zł za litr.

Oznacza to ciekawą sytuację. Pb95 drożeje o 6 groszy na litrze, Pb98 o 7 groszy, natomiast diesel tanieje o 6 groszy.

Przy tankowaniu 50 litrów Pb95 różnica wynosi 3 zł. W przypadku Pb98 jest to 3,50 zł. Kierowca diesla przy 50-litrowym tankowaniu może natomiast zapłacić maksymalnie o 3 zł mniej, jeżeli porównujemy same górne limity.

Czy benzyna będzie wszędzie kosztowała 6,79 zł?

Nie. To bardzo ważne rozróżnienie.

6,79 zł jest maksymalną dopuszczalną ceną Pb95, a nie ceną, którą wszystkie stacje mają ustawić na pylonach. Poszczególne stacje przez cały czas mogą sprzedawać benzynę taniej. Analogicznie wygląda sytuacja z Pb98 i dieslem.

Nowe limity są elementem mechanizmu „Ceny Paliwa Niżej”. Minister energii ma publikować maksymalne ceny detaliczne, dlatego kierowcy mogą obserwować ich zmiany z dnia na dzień.

A co z paliwem po 5,19 zł?

W poniedziałek minister energii Miłosz Motyka został również zapytany w programie Wirtualnej Polski o 5,19 zł za litr paliwa – cenę pojawiającą się wcześniej w politycznej debacie.

Minister stwierdził, iż w obecnych warunkach osiągnięcie takiego poziomu jest „praktycznie niemożliwe”. Wskazał przy tym na zmianę sytuacji międzynarodowej w porównaniu z okresem, kiedy taka cena była przedmiotem politycznych deklaracji.

Motyka wymienił m.in. wojnę Rosji przeciwko Ukrainie oraz sytuację na Bliskim Wschodzie jako czynniki wpływające na rynek paliw.

Minister zapowiada raczej zmiany o kilka groszy

Kierowcy nie powinni jednocześnie oczekiwać, iż maksymalne ceny będą każdego dnia zmieniały się o kilkadziesiąt groszy.

Jeszcze przed publikacją wtorkowych stawek minister energii mówił, iż w kolejnych dniach spodziewa się wartości bardzo zbliżonych do obecnych, a różnice mają być kilkugroszowe. Pierwsze nowe limity dokładnie taki ruch pokazują.

Od wtorku kierowcy samochodów benzynowych dostaną więc nieznacznie wyższy limit, natomiast właściciele diesli – niższy.

Idź do oryginalnego materiału