Cztery medale wywalczyli polscy lekkoatleci na halowych mistrzostwach świata, które odbyły się w Toruniu. Trzy z nich zdobyli żołnierze: złoto ma płotkarz szer. Jakub Szymański, srebro w biegu na 400 m – st. szer. rez. Natalia Bukowiecka, a brąz – sztafeta mieszana 4 × 400 m ze st. szer. spec. Kajetanem Duszyńskim i st. szer. spec. Justyną Święty-Ersetic w składzie.
W Kujawsko-Pomorskiej Arenie Toruń najwięcej euforii dostarczył kibicom szer. Jakub Szymański. Reprezentant Centralnego Wojskowego Zespołu Sportowego w finale biegu na 60 m przez płotki triumfował z czasem 7,40 s. Srebro wywalczył Hiszpan Enrique Llopis, który był wolniejszy od Polaka o 0,02 s. Trzecie miejsce, ze stratą 0,03 s do Szymańskiego, zajął Amerykanin Trey Cunningham. Płotkarz CWZS-u w eliminacjach uzyskał czwarty czas, w półfinałach zaś drugi.
Zemsta płotkarza
Szer. Jakub Szymański w Toruniu odniósł największy sukces w karierze i wreszcie zrehabilitował się po dotkliwej dla niego porażce na zeszłorocznych mistrzostwach świata w chińskim Nankinie. W Chinach był głównym kandydatem do złota, a w półfinale – po błędzie na ostatnim płotku – przegrał walkę o awans do finału i zakończył udział w czempionacie na dziewiątej pozycji. – Zrzuciłem ciężar po roku. To była dla mnie niewyobrażalna krzywda stać się dziewiątym. Tyle co przeżyłem, codziennie budząc się rano i kładąc się wieczorem spać… Myślałem o tych Chinach, żeby dokonać tej zemsty, i to się udało! – powiedział po biegu w wywiadzie dla TVP Sport wzruszony płotkarz.
Reprezentant CWZS-u nie krył też zadowolenia z udanego startu w finale. Przyznał, iż jego celem był rekord Polski, gdyż myślał, iż wynik, który da złoto, będzie oscylował w granicach 7,35–7,37 s. Podkreślił jednak, iż finał rządzi się swoimi prawami i do złota wystarczyło 7,40 s, a taki wynik osiągnął już minimum trzy razy. – Kluczem było wytrzymać psychicznie, dobrze wystartować. Przewidziałem to, iż Cunningham „spęka”, ponieważ mam szybszy dystans od niego. Jedyne zaskoczenie to Hiszpan, który go dodatkowo pokonał – dodał nowy mistrz świata.
Triumfowali na bieżni
Rekord kraju wyrównała w finale biegu na 400 m st. szer. spec. rez. Natalia Bukowiecka. Była reprezentantka Centralnego Wojskowego Zespołu Sportowego w pierwszej serii finałów – po raz pierwszy o medalach decydowały wyniki uzyskane w dwóch biegach – wynikiem 50,83 s finiszowała na pierwszej pozycji. Po znakomitym biegu na ostatniej prostej wyprzedziła o 0,19 s prowadzącą Holenderkę Lieke Klaver. W drugiej serii szybsza od polsko-holenderskiego duetu była tylko Czeszka Lurdes Gloria Manuel, która wynikiem 50,76 s pobiła swój rekord życiowy.
Po raz pierwszy w programie mistrzostw świata pod dachem znalazła się rywalizacja sztafet mieszanych 4 × 400 m. Biało-Czerwoni walczyli w finale w składzie: st. szer. spec. Kajetan Duszyński, Anna Gryc, Marcin Karolewski i st. szer. spec. Justyna Święty-Ersetic. Najszybszy był mikst z Belgii: Jonathan Sacoor, Ilana Hanssens, Julien Watrin i Helena Ponette. Belgowie biegli 3 min 15,60 s i o 1,36 s wyprzedzili team z Hiszpanii. Polacy finiszowali z czasem 3 min 17,44. 0,3 s przed Święty-Ersetic wbiegła wprawdzie Leah Anderson z Jamajki, ale sztafetę z jej kraju zdyskwalifikowano za nieprawidłowo przeprowadzoną zmianę. Czwarte miejsce zajęli Holendrzy, a piąte reprezentanci Stanów Zjednoczonych, którzy szansę na wyższą lokatę zaprzepaścili przez wywrotkę przy przekazywaniu pałeczki na pierwszej zmianie.
Brąz płotkarki i czwarte miejsca
Drugi brązowy medal dla Biało-Czerwonych wywalczyła w Toruniu Pia Skrzyszowska. Sportsmenka w finale biegu na 60 m przez płotki finiszowała na trzeciej pozycji. Wynikiem 7,73 s ustanowiła rekord Polski. Triumfowała Devynne Charlton z Bahamów. Złota medalistka z czasem 7,65 s wyrównała własny rekord świata. Srebro zdobyła zaś Holenderka Nadine Visser, która 60 m pokonała w 7,73 s.
Tuż za podium rywalizację w Kujawsko-Pomorskiej Arenie Toruń zakończyła st. szer. spec. Adrianna Sułek-Schubert oraz sztafeta 4 × 400 m kobiet. Wieloboistka po trzech pierwszych konkurencjach – biegu na 60 m, skoku wzwyż i pchnięciu kulą – była czwarta. Po skoku w dal i biegu na 800 m utrzymała tę pozycję z dorobkiem 4638 pkt. W sztafecie 4 × 400 m kobiet w serii eliminacyjnej Polki – w składzie: plut. Marika Popowicz-Drapała, Anna Gryc, Anastazja Kuś i st. szer. spec. Justyna Święty-Ersetic – uzyskały wynik 3 min 28,06 s. To drugi w historii polskiej lekkiej atletyki czas kobiecej sztafety pod dachem. Zapewnił on Polkom awans do finału z najlepszym wynikiem. Co istotne, biegnąca na pierwszej zmianie Popowicz-Drapała drugie 200 m pokonała z bólem spowodowanym naderwaniem mięśnia łydki. W finale zastąpiła ją st. szer. spec. rez. Natalia Bukowiecka. Polki przez większą część biegu zajmowały trzecią pozycję, jednak na finiszowych metrach Święty-Ersetic wyprzedziła Hiszpanka.
Gospodarze Halowych Mistrzostw Świata Kujawy Pomorze 2026 w klasyfikacji medalowej mistrzostw zajęli dziewiątą pozycję. Najwięcej krążków – pięć złotych, siedem srebrnych i sześć brązowych – wywalczyli reprezentanci Stanów Zjednoczonych. Drugą lokatę zajęli Brytyjczycy, którzy zdobyli cztery złote medale. Na trzecim miejscu, z trzema złotami i dwoma srebrami, sklasyfikowano lekkoatletów z Italii. Czwartą lokatę zajęły ex aequo reprezentacje Ukrainy i Portugalii (zawodnicy z tych państw mają po dwa złote medale i po jednym srebrnym). Biało-Czerwonych wyprzedzili jeszcze reprezentanci Hiszpanii, Holandii i Belgii. Polacy znacznie lepiej wypadli w klasyfikacji punktowej mistrzostw. Z dorobkiem 58 pkt uplasowali się na drugiej pozycji za Stanami Zjednoczonymi. Trzecie miejsce zajęła zaś ekipa holenderska.