Oddać Donbas Rosji? "Jeśli to powiem, nazwą mnie zdrajczynią". [REPORTAŻ Z UKRAINY]
Zdjęcie: Z lewej Nadia Jewgieniwna, z prawej samochody na drodze chronionej przed atakami rosyjskich dronów za pomocą siatki przeciwdronowej, Donbas, Ukraina, 23 stycznia 2026 r.,
We wtorek i środę w szwajcarskiej Genewie będą się toczyć kolejne rozmowy pomiędzy Ukrainą, Rosją i Stanami Zjednoczonymi w sprawie zakończenia wojny, która wielkimi krokami zbliża się już do czwartej rocznicy wybuchu. Głównym punktem spornym w negocjacjach pozostaje przyszłość Donbasu. Nie tylko politycy, ale także żołnierze i cywile stoją przed egzystencjalnym pytaniem, jaką cenę ma pokój. Dla nich front nie jest przedmiotem negocjacji, tylko "coraz większą strefą śmierci, w której tanie drony kamikadze rzucają się na wszystko, co się rusza". Jak to na nich wpływa, świetnie widać w Ołeksandriwce, gdzie pojawili się dziennikarze. Mieszkańcy boją się, iż za szczere słowa spotka ich kara — niezależnie od tego, po której stronie się opowiedzą.








