Polskie władze i fundacja Stand with Ukraine zdecydowanie odpierają kampanię dezinformacyjną sugerującą, iż generatory prądu przekazane Ukrainie są następnie odsprzedawane. Zdjęcia krążące w mediach społecznościowych nie pokazują sprzętu z polskich darowizn, a wszystkie przekazane agregaty podlegają ścisłej kontroli – zapewniają przedstawiciele fundacji i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Natalia Panczenko, założycielka i prezeska fundacji Stand with Ukraine, powiedziała Polskiej Agencji Prasowej, iż widoczny na zdjęciach sprzęt nie należy do jej organizacji. «Przede wszystkim widoczny na zdjęciach sprzęt to nie są nasze generatory. Nie ma tam żadnego generatora o mocy 600 kW, a agregaty o takiej mocy przekazaliśmy na Ukrainę» – wyjaśniła. Fundacja zebrała w ramach akcji "Ciepło z Polski dla Kijowa" ponad 8,5 miliona złotych i dostarczyła do Kijowa już 230 generatorów.
Tomasz Kułakowski z Departamentu Komunikacji Społecznej MSWiA określił publikacje jako «typowe działanie dezinformacyjne uderzające w polską solidarność z Ukrainą». Zapewnił w rozmowie z PAP, iż transport rządowy «jest bezpieczny, a strona ukraińska odbiera sprzęt zgodnie z umowami darowizn, które zostały zawarte».
Mechanizmy kontroli
Ministerstwo dysponuje szczegółową dokumentacją wszystkich przekazanych urządzeń. «Sposób wykorzystania agregatów jest ściśle określony i możemy to kontrolować. Każde urządzenie posiada dokumentację, kartę produktu, kartę gwarancyjną z wyszczególnionym numerem seryjnym, a na tabliczkach jest umieszczony rok powstania, parametry, producent» – wyjaśnił Kułakowski. MSWiA ma narzędzia «do wycofania» darowanych agregatów, jeżeli nie będą wykorzystywane zgodnie z przeznaczeniem.
Fundacja Stand with Ukraine podpisała umowy z odbiorcami, które zabraniają sprzedaży agregatów i przewidują możliwość kontroli. «Od tamtej pory już kilkukrotnie przeprowadzaliśmy kontrolę tego sprzętu» – podkreśliła Panczenko.
Rządowa pomoc dla Kijowa
Premier Donald Tusk podjął 23 stycznia decyzję o wysłaniu 379 generatorów prądu i 18 grzewek z zasobów Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych do obwodu kijowskiego, dotkniętego mrozami i rosyjskimi atakami na infrastrukturę energetyczną. Generatory mają moc maksymalną do 115 kW. Część sprzętu dotarła już do obwodu kijowskiego, część jest w drodze, a reszta jest załadowywana w magazynach RARS w całej Polsce. Oficjalne przekazanie zaplanowano na czwartek z udziałem ambasadora Polski i wicepremiera Ukrainy.
Tomasz Błaszak, właściciel firmy FOGO produkującej generatory, wyjaśnił PAP, iż 108 agregatów dostarczonych dla Kijowa nigdy wcześniej nie było oferowanych na Ukrainie. «Mógłbym te agregaty doskonale rozpoznać» – powiedział. Podkreślił, iż jego firma sprzedaje swoje produkty komercyjnie, a sprzęt darowany «to nie jest sprzęt, który ktoś dostał za darmo».
Precedens dezinformacji
To nie pierwsza fala dezinformacji dotyczącej polskiej pomocy humanitarnej dla Ukrainy. W marcu 2023 roku w sieci pojawiły się sugestie, iż Mercedes Sprinter 906 wystawiony na sprzedaż na ukraińskim portalu OLX to jeden z 25 ambulansów przekazanych w lipcu 2022 roku. PAP ustaliła wówczas, iż była to nieprawda – darowane karetki to były modele Renault, a Sprinter był powypadkowym ambulansem sprzedanym przez Pogotowie Ratunkowe we Wrocławiu w przetargu z 2021 roku.
FOGO i fundacja Panczenko mają doświadczenie w akcjach charytatywnych dla Ukrainy. Firma wysłała generatory z Caritas Polska w 2022 roku po wybuchu pełnoskalowej wojny. W 2023 roku fundacja Panczenko we współpracy z ukraińskim Ministerstwem Zdrowia przekazała 100 dużych agregatów dla szpitali przy linii frontu.
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).









![Wojsko irańskie jest gotowe na wojnę totalną [reżim ajatollahów]](https://wcn-media.s3.us-west-004.backblazeb2.com/2026/01/yeb8RbSd-QgnfDom9-Iran-1.jpg)
