
Nie żyje ppor. Józef Kowalczyk – żołnierz 12. Pułku Ułanów Podolskich, uczestnik walk o Monte Cassino i jeden z ostatnich świadków jednej z najważniejszych bitew w historii polskiego oręża. Urodzony w Lubomierzu na Limanowszczyźnie weteran zmarł w nocy 19 sierpnia 2026 roku. Miał 102 lata. Jego życiorys to niezwykła opowieść o wojnie, tułaczce przez kilka kontynentów, wieloletniej emigracji i spełnionym po niemal ośmiu dekadach marzeniu o powrocie do Polski.
Józef Kowalczyk urodził się 10 marca 1924 roku w Lubomierzu, w tej chwili w gminie Mszana Dolna. To właśnie tam spędził dzieciństwo. Rodzinne strony wspominał później z ogromnym sentymentem, choć historia sprawiła, iż większą część życia przyszło mu spędzić tysiące kilometrów od nich.
Miał 16 lat, kiedy opuścił Polskę
Wojna całkowicie odmieniła jego życie. Jako nastolatek opuścił okupowany kraj. Wraz z młodszym bratem przedostał się przez Węgry i Turcję do Palestyny. We wrześniu 1943 roku dołączył do II Korpusu Polskiego, a 19 października został przydzielony do 3. szwadronu 12. Pułku Ułanów Podolskich.
Z polskim wojskiem przeszedł szlak bojowy przez Półwysep Apeniński. W 1944 roku znalazł się w miejscu, które na zawsze zapisało jego nazwisko w historii – pod Monte Cassino.
Piekło Monte Cassino. Z jego drużyny przeżyło dwóch
Walki o masyw Monte Cassino należały do najkrwawszych starć kampanii włoskiej. Polacy mieli przełamać niemiecką obronę na Linii Gustawa i otworzyć aliantom drogę na Rzym.
Po wielu latach Józef Kowalczyk przez cały czas pamiętał dramatyczne walki na wzgórzu 593. W rozmowie przywoływanej przez „Polskę Zbrojną” wspominał potężny niemiecki ogień, rannych i ginących kolegów. Z jego drużyny miało wówczas przeżyć zaledwie dwóch żołnierzy – on i jeden z jego towarzyszy.
12. Pułk Ułanów Podolskich odegrał szczególną rolę w historii bitwy. To jego żołnierze jako pierwsi dotarli do ruin klasztoru i zatknęli tam pułkowy proporzec.
Za udział w walkach Józef Kowalczyk został odznaczony m.in. Krzyżem Walecznych, Krzyżem Pamiątkowym Monte Cassino oraz Gwiazdą Italii. W 2014 roku otrzymał także Medal „Pro Patria”.
Wojna się skończyła, ale do Polski nie wrócił
Dla tysięcy żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych zakończenie wojny nie oznaczało powrotu do normalnego życia w ojczyźnie. Tak było również w przypadku Józefa Kowalczyka.
Do 1946 roku przebywał we Włoszech, a następnie trafił do Wielkiej Brytanii. W 1947 roku wstąpił do Polskiego Korpusu Rozmieszczenia i Przysposobienia. Na Wyspach spędził niemal dwie dekady.
W 1965 roku wyjechał do Australii. Tam rozpoczął kolejny etap życia, pracując m.in. w fabryce samochodów. Polska, rodzinny Lubomierz i góry pozostawały jednak w jego pamięci.
Po 78 latach spełnił największe marzenie
Historia jego powrotu do Polski jest niezwykła. W Australii poznał młodego Polaka, Mateusza Otrębiaka. Ten, po wysłuchaniu historii weterana, postanowił pomóc mu spełnić marzenie o powrocie do ojczyzny.
W 2018 roku 94-letni wówczas Józef Kowalczyk przyjechał do Polski po około 78 latach nieobecności. Zamieszkał w Orawce w gminie Jabłonka, w domu rodzinnym swojego przyjaciela z Australii.
Powrót przyniósł jednak zaskakujący problem. Weteran nie posiadał dokumentów potwierdzających polskie obywatelstwo. Konieczne było odtworzenie jego dokumentacji. Pomogli urzędnicy – w dawnych księgach odnaleziono zapis dotyczący jego urodzenia w Lubomierzu. Ostatecznie udało się potwierdzić jego polskie obywatelstwo. Otrzymał również uprawnienia kombatanckie.
Po dziesięcioleciach życia na emigracji znów mógł mieszkać w kraju, za którym tęsknił.
Ostatnie lata spędził wśród polskich gór
Orawka stała się jego nowym domem. Weteran uczestniczył w uroczystościach patriotycznych, spotykał się z przedstawicielami wojska i środowisk kombatanckich, a jego historia była przypominana kolejnym pokoleniom.
W marcu tego roku Józef Kowalczyk obchodził 102. urodziny. Zmarł w nocy 19 sierpnia 2026 roku, w Polsce – kraju, do którego powrót przez dziesięciolecia pozostawał jednym z jego największych marzeń.
Według informacji PAP był ostatnim żyjącym w Polsce żołnierzem 12. Pułku Ułanów Podolskich, który uczestniczył w walkach pod Monte Cassino.
Dziś ostatnie pożegnanie bohatera
Uroczystości pogrzebowe ppor. Józefa Kowalczyka odbędą się dzisiaj, w piątek 21 sierpnia, w Orawce.
O godz. 11:30 zaplanowano wprowadzenie Zmarłego do kościoła parafialnego i modlitwę różańcową. Msza Święta żałobna rozpocznie się o godz. 12:00. Następnie bohater spod Monte Cassino zostanie odprowadzony na miejsce wiecznego spoczynku.
Odeszła postać wyjątkowa – człowiek, którego życie połączyło Lubomierz, wojenną tułaczkę przez Europę i Bliski Wschód, Armię Andersa, Monte Cassino, Wielką Brytanię, Australię i wreszcie powrót pod polskie Tatry.
Ppor. Józef Kowalczyk przeżył 102 lata. Pozostawił po sobie świadectwo pokolenia, które za wolną Polskę zapłaciło młodością, wojną i wieloletnią rozłąką z ojczyzną.
Źródło: Polska Zbrojna, TV28.pl, goral.info









![Gmina Pieniężno. Rolnik nie chciał nudnego budynku gospodarczego. Zamiast tego powstało prawdziwe dzieło [ZDJĘCIA]](https://static.olsztyn.com.pl/static/articles_photos/47/47803/3db3771a4c82a166950eb6dc185857c8.jpg)


