Premier Węgier Viktor Orban określił Ukrainę jako "wrogiem" swojego kraju. Orban wygłosił oświadczenie w sobotę podczas wiecu w Szombathely, reagując na apel Ukrainy do Unii Europejskiej o zatrzymanie importu taniej rosyjskiej energii.
"Każdy, kto tak mówi, jest wrogiem Węgier, więc Ukraina jest naszym wrogiem" – powiedział Orban. Podkreślił, iż Ukraina nie powinna nigdy dołączyć do UE, choć Węgry są gotowe współpracować z nią jako sąsiadem.
Węgry pozywają Unię Europejską
Węgierski minister spraw zagranicznych Peter Szijjarto ogłosił w poniedziałek, 2 lutego, iż Budapeszt złożył skargę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej przeciwko planowi REPowerEU. Inicjatywa ma uniezależnić UE od rosyjskich paliw kopalnych.
Większość państw członkowskich poparła 26 stycznia zakaz importu rosyjskiego gazu – skroplonego do końca 2026 roku, rurociągowego do 30 września 2027 roku. Przeciwko głosowały Węgry i Słowacja.
Rosnąca zależność od Rosji
Dane Międzynarodowego Funduszu Walutowego pokazują skalę uzależnienia Budapesztu od rosyjskiej energii. W 2024 roku Węgry sprowadziły z Rosji 74 procent zasobów gazu i 86 procent ropy.
To znaczący wzrost w porównaniu z 2018 rokiem, kiedy Rosja dostarczała 64 procent gazu i 66 procent ropy importowanej przez Węgry.
Szijjarto uzasadnił skargę argumentując, iż "bez rosyjskiej ropy i gazu nie mogą zagwarantować bezpieczeństwa energetycznego, ani utrzymać niskich kosztów energii dla węgierskich rodzin".
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).









