Wojna na Ukrainie rozpoczęła się klasycznie od czołgów, pocisków przeciwlotniczych, artylerii i śmigłowców szturmowych. Jednak w ciągu roku konflikt pokazał, jak będą wyglądały przyszłe wojny: dzięki dronów. Wynalezienie samolotu zasadniczo zmieniło sposób prowadzenia wojny. Te dwie technologie są ze sobą ściśle powiązane. Latające drony to w zasadzie zdalnie sterowane, stosunkowo proste i niedrogie statki powietrzne o mniejszej sile rażenia w porównaniu z bombami.
Ukraina jest poligonem doświadczalnym dronów dla tego przemysłu
Ukraina jest w tej chwili siłą napędową w rozwoju dronów. Ukraińskie siły zbrojne wykorzystują praktycznie niezliczoną liczbę różnych modeli – od masowo produkowanych dronów hobbystycznych po wysoce wyspecjalizowane, krajowe samoloty, takie jak drony ze skrzydłami o dużym udźwigu i zasięgu, szybkie drony przechwytujące i zwinne drony kamikaze.
Drony są produkowane w sposób zdecentralizowany, w tajnych lokalizacjach, przez setki firm i liczne organizacje non-profit. Do 2024 roku Ukraina ma wyprodukować w ramach tej sieci produkcyjnej ponad dwa miliony dronów wszystkich typów. Przewiduje się, iż w nadchodzących latach liczba ta wzrośnie choćby do dziesięciu milionów.
Co więcej, ścisła kooperacja między niemieckimi startupami z branży obronnej a firmami ukraińskimi staje się coraz powszechniejsza. Dla niemieckich firm jest to nie tylko atrakcyjne ekonomicznie. Mogą one testować swoje drony wspólnie z ukraińskimi siłami zbrojnymi w rzeczywistych warunkach operacyjnych i bezpośrednio je rozwijać. W monachijskim startupie Quantum Systems ta „pieczęć aprobaty” znalazła się choćby w nazwie firmy. Spółka joint venture z ukraińskim partnerem nosi nazwę Quantum Frontline Industries.
Niemiecka firma Helsing została niedawno wyceniona na 18 miliardów dolarów. Cztery lata po założeniu jest to zatem najdroższy startup z branży obronnej w Europie. Oprócz dronów, Helsing oferuje Ukrainie linie produkcyjne poza granicami kraju, a tym samym poza zasięgiem rosyjskich ataków. Pierwsza fabryka Resilience Factory (RF-1) produkuje już drony w południowych Niemczech. Co w niej wyjątkowego: linie produkcyjne są zaprojektowane do masowej produkcji dziesiątek tysięcy dronów. Planowane są kolejne zakłady produkcyjne w całej Europie. To może uczynić Helsing największym producentem dronów na świecie. Niemcy z kolei mogą stać się najważniejszym producentem dronów wojskowych w Europie.






