Paliwowy krwiobieg NATO

polska-zbrojna.pl 3 godzin temu

NATO uruchamia wart 27 mld euro program rozbudowy infrastruktury paliwowej, który ma zwiększyć zdolność do prowadzenia działań na wschodniej flance. Projekt obejmuje m.in. budowę rurociągów, magazynów, baz przeładunkowych i stacji pomp. To największa inwestycja logistyczna Sojuszu od zakończenia zimnej wojny, a Polska będzie jej kluczowym uczestnikiem.

O rozpoczęciu programu rozbudowy infrastruktury paliwowej poinformował po szczycie NATO w Ankarze Mark Rutte, sekretarz generalny Sojuszu. Jak podkreślił, celem programu jest zwiększenie odporności systemu logistycznego państw członkowskich oraz zapewnienie siłom zbrojnym możliwości prowadzenia długotrwałych działań również w warunkach konfliktu o wysokiej intensywności.

Cezary Tomczyk, wiceminister obrony narodowej przekazał z kolei, iż Polska będzie jednym z najważniejszych uczestników programu. W naszym kraju mają powstać nowe magazyny paliw, elementy infrastruktury dystrybucyjnej oraz odcinki rurociągów stanowiących część przyszłego systemu zaopatrywania wojsk NATO. Za przygotowanie inwestycji odpowiada Zakład Inwestycji Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego działający w strukturach Ministerstwa Obrony Narodowej.

REKLAMA

Więcej niż nowe rurociągi

Choć największe zainteresowanie budzi plan budowy nowych rurociągów, program NATO, wart 27 mld euro, ma znacznie szerszy charakter. Obejmuje cały system zabezpieczenia paliwowego – od magazynów i baz przeładunkowych, przez tłocznie i instalacje dystrybucyjne, po połączenia z portami, rafineriami i lotniskami wojskowymi. W praktyce chodzi o stworzenie infrastruktury pozwalającej na szybkie dostarczanie paliwa do jednostek rozmieszczonych na wschodniej flance oraz wojsk, które w razie kryzysu zostaną tam przerzucone z innych państw Sojuszu.

Szczegółowy przebieg nowych instalacji nie został jeszcze ujawniony. Wiadomo jednak, iż projekt wpisuje się w prowadzone od kilku lat działania zmierzające do rozszerzenia natowskiej infrastruktury paliwowej na Europę Środkową. Już wcześniej Polska deklarowała gotowość budowy połączenia z istniejącą siecią NATO, a w przygotowania zaangażowane zostało Przedsiębiorstwo Eksploatacji Rurociągów Naftowych (PERN) – państwowa spółka odpowiadająca za transport ropy naftowej oraz magazynowanie paliw. PERN zarządza m.in. Rurociągiem Pomorskim, bazami paliw oraz polskim odcinkiem rurociągu „Przyjaźń”, stanowiąc podstawę krajowego systemu bezpieczeństwa energetycznego.

Jesienią 2025 roku MON oraz PERN podpisały porozumienie dotyczące przygotowania inwestycji, która według ówczesnych założeń miała objąć około 300 km nowych rurociągów. Szacunkowy koszt przedsięwzięcia określano na około 20 mld zł. Obecna decyzja NATO oznacza, iż prowadzone od kilku lat krajowe przygotowania wpisują się w znacznie szerszy program rozbudowy infrastruktury logistycznej całego Sojuszu.

Paliwowy krwiobieg NATO

Fundamentem obecnego systemu pozostaje Central Europe Pipeline System (CEPS) – największa natowska sieć rurociągów paliwowych. Powstawała od końca lat pięćdziesiątych XX wieku jako element przygotowań do ewentualnej wojny z państwami Układu Warszawskiego. Jej zadaniem było zapewnienie dostaw paliwa dla wojsk NATO bez konieczności angażowania ogromnej liczby cystern drogowych i kolejowych.

Dziś CEPS liczy około 5314 km rurociągów przebiegających przez Belgię, Francję, Niemcy, Holandię i Luksemburg. Sieć łączy rafinerie, porty morskie, składy paliw, bazy wojskowe oraz lotniska, umożliwiając przesył gotowych produktów naftowych – przede wszystkim paliwa lotniczego, oleju napędowego i benzyn.

System od początku projektowano z dużą odpornością na uszkodzenia. Obejmował liczne stacje pomp, zawory umożliwiające odcinanie uszkodzonych odcinków oraz rozproszone magazyny paliw. W wielu miejscach rurociągi poprowadzono pod ziemią, co utrudniało ich wykrycie i zniszczenie z powietrza. choćby uszkodzenie jednego fragmentu nie musiało oznaczać paraliżu całej sieci – paliwo można było kierować alternatywnymi trasami lub uzupełniać transportem kołowym.

Charakterystyczną cechą CEPS jest jego podwójne przeznaczenie. W czasie pokoju znaczna część przepustowości wykorzystywana jest przez odbiorców cywilnych, w tym duże europejskie porty lotnicze. W sytuacji kryzysowej obowiązuje jednak zasada pierwszeństwa dla potrzeb obronnych NATO.
Lekcja z Ukrainy
Przez dziesięciolecia system rozwijano przede wszystkim z myślą o Europie Zachodniej. Rozszerzenie NATO o państwa Europy Środkowej i Wschodniej, a przede wszystkim rosyjska agresja przeciwko Ukrainie sprawiły jednak, iż logistyka paliwowa ponownie znalazła się w centrum uwagi planistów wojskowych. W analizach Sojuszu coraz częściej wskazywano, iż zdolność do szybkiego przerzutu wojsk na wschodnią flankę będzie ograniczona, jeżeli za przemieszczającymi się oddziałami nie nadąży system dostaw paliwa.

Doświadczenia wojny w Ukrainie pokazują również, iż infrastruktura logistyczna stała się jednym z priorytetowych celów działań przeciwnika. Atakowane są składy paliw, magazyny, terminale przeładunkowe, mosty i linie kolejowe. Z tego powodu NATO coraz większy nacisk kładzie na rozproszenie zapasów oraz budowę systemów zdolnych do utrzymania dostaw choćby w przypadku uszkodzenia części infrastruktury.

Rurociągi nie zastępują transportu drogowego ani kolejowego. Stanowią jego uzupełnienie. Umożliwiają przesył dużych ilości paliwa do głównych baz logistycznych, skąd trafia ono dalej do jednostek wojskowych dzięki cystern. Pozwala to ograniczyć liczbę konwojów na drogach, zwiększa przepustowość systemu i zmniejsza podatność zaplecza logistycznego na zakłócenia.

Znaczenie takich rozwiązań będzie rosło wraz z rozbudową potencjału wojskowego państw wschodniej flanki. Nowoczesne czołgi, bojowe wozy piechoty, samoloty wielozadaniowe, śmigłowce czy systemy obrony przeciwlotniczej wymagają nie tylko amunicji i części zamiennych, ale przede wszystkim stałego dostępu do paliwa. To właśnie dlatego NATO zdecydowało się uruchomić największy od dziesięcioleci program inwestycji w logistykę paliwową – element mniej widowiskowy niż nowe uzbrojenie, ale niezbędny do utrzymania zdolności bojowej wojsk Sojuszu.

Marcin Ogdowski
Idź do oryginalnego materiału