Papierowe gwarancje Niemiec

naszdziennik.pl 1 godzina temu
Wczoraj szef BBN Bartosz Grodecki zapewnił, iż medialne doniesienia o ograniczeniu obecności wojsk USA w Europie nie dotyczą bezpośrednio ani docelowo Polski. Chodzi o ewentualne wstrzymanie przerzutu do Polski ponad 4 tys. żołnierzy wraz ze sprzętem. Co to oznaczałoby dla naszego kraju?
– Bez wątpienia byłoby to bardzo niedobre z punktu widzenia naszego bezpieczeństwa. Cieszę się, iż stopniowo te doniesienia z Ameryki są prostowane, ale sam fakt, iż się pojawiły w przestrzeni medialnej, to bardzo niepokojący sygnał. Komunikat szefa BBN jest uspokajający, ale bez wątpienia działania powinien podjąć również minister obrony narodowej i od niego też mamy prawo oczekiwać wyjaśnień. Przecież obecność wojsk amerykańskich jest w naszej części Europy i w Polsce kluczowa z punktu widzenia odstraszania potencjalnych agresorów, potencjalnych zagrożeń. To jest sprawa dla Polski i Polaków szczególnie istotna, a Stany Zjednoczone są dla nas gwarantem bezpieczeństwa. Nie mam wątpliwości, iż na poziomie wojskowym od początku była prowadzona wymiana informacji i szef sztabu generalnego prawdopodobnie rozmawiał ze swoimi odpowiednikami. Ale też wiemy doskonale, iż czynnik polityczny jest kluczowy, a polski rząd absolutnie nie jest fanem administracji Donalda Trumpa. Uważam, iż te pierwsze doniesienia zza oceanu to nic innego, jak odzwierciedlenie tych relacji. Są one dla nas strategiczne i każda wypowiedź, którą prezentuje czy premier polskiego rządu, czy minister obrony narodowej, jest prawdopodobnie mocno odnotowana przez administrację waszyngtońską i wydaje się, iż nie zawsze stawiają nas w najlepszym świetle.
Idź do oryginalnego materiału