Parafianowicz: Wtedy ujawnił się ten prawdziwy Zełenski. To był plaskacz

polsatnews.pl 4 godzin temu

- Zełenski gra powyżej swojej wagi, co jest klasyczną cechą polityków eskalacyjnych, w szczególności z byłego ZSRR - powiedział w programie "Polityczny WF z gościem" Zbigniew Parafianowicz. Przypomniał sytuację, w której prezydent Ukrainy ostro odpowiedział Jarosławowi Kaczyńskiemu na jego pomysł wysłania wojsk NATO do Ukrainy. Zdaniem dziennikarza był to polityczny "plaskacz".

AP/ Andreea Alexandru/PAP/Leszek Szymański
Zbigniew Parafianowicz o Wołodymyrze ZełenskimL Oderwał się od rzeczywistości

Zbigniew Parafianowicz, autor książki "Kłopot z Zełenskim", odniósł się do głośniej decyzji o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia "bohaterów UPA". Jego zdaniem zamieszanie jakie ona wywołała w Polsce nie zrobiło na prezydencie Ukrainy wrażenia, bo jest on politykiem, który "oderwał się od racjonalności".

- Z turborealistycznego polityka stał się mocno sfochowanym graczem, którego niektórzy z moich rozmówców porównują do Grety Thunberg w takim codziennym obejściu. Natomiast na jego współpracownikach już to zrobiło wrażenie. Dlatego szef kancelarii prezydenta Ukrainy, generał Kyryło Budanow, był w Warszawie. Rozumiał, iż Kijów przegrzał i ta decyzja szkodzi relacjom polsko-ukraińskim - stwierdził dziennikarz WP.

ZOBACZ: Prezydent rozważa odebranie Zełenskiemu orderu. Rzecznik: Dajemy mu czas

W rozmowie z Piotrem Witwickim i Marcinem Fijołkiem dodał, iż Wołodymyr Zełenski to człowiek, który potrafi "krzyczeć, wyzywać albo obrazić się i dopóki sobie nie uświadomi, iż za tę decyzję trzeba zapłacić", to nie będzie się przejmował reakcjami nad Wisłą.

"Zełenski jest w tej samej lidze, co Putin, Trump i Netanjahu"

W jego ocenie prezydent Ukrainy przelicytowuje na arenie międzynarodowej i często "gra powyżej swojej wagi, co jest klasyczną cechą polityków eskalacyjnych, w szczególności z byłego ZSRR". - Bohaterowie mojej książki mówią, iż Zełenski jest w tej samej lidze, co Putin, Trump i Netanjahu pod względem właśnie metod eskalacyjnych w relacjach z partnerami. Stawia bardzo wysoko poprzeczkę, żeby później schodzić z oczekiwań - wskazał.

WIDEO: Zbigniew Parafianowicz w "Politycznym WF-ie z gościem"

Piotr Witwicki zapytał o postsowiecką mentalność Ukrainy, jaka wyłania się z najnowszej książki gościa programu, a którą wiele osób w Polsce do pewnego czasu wypierało. - Ty też tak robiłeś? Gdzie u ciebie była ta granica, po której nastąpił zwrot? - dopytał.

ZOBACZ: Andrzej Poczobut chce wrócić na Białoruś. "Moja sprawa się wyróżnia"

- To był mój tekst o połajankach Zełenskiego pod adresem Jarosława Kaczyńskiego w związku z ogłoszeniem pomysłu wprowadzenia wojsk NATO do zachodniej Ukrainy. Wtedy Zełenski udzielił wywiadu rosyjskiej prasie niezależnej, w której mocno asertywnie zakomunikował: "To nie wy będziecie decydować, co tutaj na Ukrainę będzie wprowadzane, jakie wojska". I to była sytuacja, w której Polska była lobbystą przekazywania ciężkiego sprzętu na Ukrainę - opowiadał Zbigniew Parafianowicz.

- Mimo tego Zełenski podbił tę stawkę, zaryzykował "usztywnienie się" ze strony Kaczyńskiego i Polski - kontynuował, nadmieniając, iż "to Kaczyński decydował czy te czołgi, MiGi poleciały, a mimo wszystko Zełenski wszedł w zwarcie z decydentem".

"Polityczny WF z gościem". Parafianowicz: Kaczyński dostał "plaskacza"

- Pisząc wówczas komentarz wyraźnie postawiłem tezę, iż to po pierwsze jest niesmaczne, po drugie niewłaściwe w tym momencie, a po trzecie choćby o ile Kaczyński się mylił - bo mylił się, nie skonsultował tej decyzji o wojskach NATO - to jednak wrzucał na agendę pomysł, który w gruncie rzeczy był korzystny dla Ukrainy. To był wtedy głośny temat zamknięcia nieba nad Ukrainą. No i dostał "plaskacza". Wtedy ujawnił się właśnie ten prawdziwy Zełenski, eskalacyjny, roszczeniowy, spłoszony - tłumaczył.

Dziennikarz podkreślił, iż od dawna próbuje mówić publicznie, iż postsowiecka polityka jest bardzo brutalna, a jej reguły w dużej mierze odnoszą się do reguł ówczesnego świata kryminalnego.

ZOBACZ: Zajączkowska-Hernik bez partyjnej legitymacji. Wymowne słowa o Mentzenie

- Natomiast Zełenski do 2014 roku robił karierę sceniczną w Rosji, czyli w kodzie popkulturowym nie tylko postsowieckim, ale też i rosyjskim. Przecież on grał na fortepianie przed rosyjskim propagandystą Sołowjowem. Dorobił się pieniędzy w Rosji i przez cały czas jako zastępcę swojego biura ma Ołeha Tatarowa, byłego wiceszefa MSW z czasów Wiktora Janukowycza, który odpowiadał na pacyfikację Majdanu w 2014 roku i był szefem zarządu śledczego w MSW. Tatarow miał teczki na wszystkich najważniejszych graczy w Ukrainie. Stąd też jest istotny w obecnej administracji - tłumaczył.

Jego zdaniem to wszystko jest nieczytelne dla zachodnich polityków.

- Wdzięczność i zrozumienie to są pojęcia abstrakcyjne na Wschodzie. Mogą być używane instrumentalnie, żeby kogoś pogrążyć albo żeby komuś sprawić przykrość. Natomiast istotną zasadą jest, iż sowietów się nie obraża. To jest tak, iż masz z kimś razborki - w gwarze więziennej, czyli awanturujesz się, a na drugi dzień możesz przybić z nim piątkę i robić dalej interesy. To jest naturalne. Tak to działa. To jest inny kod komunikacji w świecie polityki. I ten, kto nie chce tego kodu zrozumieć, musi być skazany na porażkę - ocenił Parafianowicz.

Oburzenie po decyzji Zełenskiego. Musi uśmiechać się do wojska

Wracając do kwestii nadania ukraińskiej jednostce nazwy "bohaterów UPA", wskazał, iż priorytetem dla Zełenskiego mogą być wybory, a w związku z tym potrzeba "uśmiechnięcia do wojska", zwłaszcza, iż najprawdopodobniej jego rywalem będzie generał Wałerij Załużny.

- Musi więc otwierać się na wojsko, na stronnictwa skrajnie prawicowe, oczywiście kosztem Polski i naszej wrażliwości w sprawie Wołynia. Nie możemy ukrywać, iż ukraińskie wojsko ma niestety rosnący ten komponent brunatny - podkreślił.

W ocenie Parafianowicza nie jesteśmy całkowicie bezradni w tej kwestii, zwłaszcza w kontekście zamiaru wstąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej. - Może czas zacząć myśleć nad promowaniem na poziomie unijnym przepisów, które delegalizują promocję tego typu ideologii przez państwo ukraińskie - wskazał.

WIDEO: Spięcie posłów KO i PiS w programie, poszło o weto Nawrockiego. "Proszę nie machać ręką"
Idź do oryginalnego materiału