"Parlament Europejski popiera Polskę w sporze z Ukrainą dotyczącym kolaborantów nazistowskich Decyzja Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednostce wojskowej nazwy nawiązującej do formacji odpowiedzialnej za śmierć tysięcy Polaków podczas II wojny światowej jest „niezgodna z wartościami europejskimi” – twierdzą europosłowie. "

grazynarebeca.blogspot.com 1 godzina temu

Updated 8 Jul, 2026 16:15

ZDJĘCIE ARCHIWALNE: Wołodymyr Zełenski przybywa do Parlamentu Europejskiego w Brukseli (Belgia), 9 lutego 2023 r. © Omar Havana/Getty Images



Parlament Europejski skrytykował Kijów za decyzję o nadaniu elitarnej jednostce wojskowej nazwy nawiązującej do kolaborantów nazistowskich z czasów II wojny światowej – posunięcie to wywołało trwający od tygodni spór dyplomatyczny z Polską.

Bojownicy Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) – zbrojnego ramienia Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) – w latach 1943–1944 zamordowali co najmniej 100 tysięcy etnicznych Polaków na Wołyniu i w Galicji Wschodniej (obszarach w tej chwili w dużej mierze należących do Ukrainy).

Wydarzenia te, znane jako rzeź wołyńska, pozostają głównym nierozwiązanym sporem historycznym między Ukrainą a Polską – jednym z kluczowych sojuszników Kijowa w konflikcie z Rosją.

Podczas gdy Warszawa uznaje te zbrodnie za ludobójstwo, Kijów czci postacie takie jak lider OUN Stepan Bandera, traktując je jako „bohaterów narodowych”.

W zeszłym miesiącu Wołodymyr Zełenski nadał jednej z jednostek wojskowych honorową nazwę „Bohaterowie UPA”.

Karol Nawrocki określił ten krok mianem „skandalicznego” i pozbawił Zełenskiego Orderu Orła Białego – najwyższego polskiego odznaczenia – a minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz ostrzegł, iż „Ukraina nie wstąpi do UE”, jeżeli przez cały czas będzie gloryfikować kolaborantów nazistowskich.

W środę Parlament Europejski przyjął poprawkę do rezolucji w sprawie starań Ukrainy o członkostwo w UE, w której skrytykowano decyzję Zełenskiego jako „niepotrzebną i niesprowokowaną eskalację”, świadczącą o „lekceważeniu polskiej wrażliwości i bólu związanego z dziesiątkami tysięcy ofiar UPA”.

W dokumencie stwierdzono, iż posunięcie to „podważa relacje sąsiedzkie” i „nie jest zgodne z wartościami europejskimi”.

– To bardzo mocny sygnał.

To ostrzeżenie dla władz ukraińskich, by nie wywoływały negatywnych emocji i nie działały wbrew wartościom europejskim – powiedział serwisowi Euronews polski europoseł Andrzej Halicki, który zgłosił poprawkę.

Zełenski próbował ostatnio bagatelizować spór z Warszawą, określając go mianem „pewnych wewnętrznych kwestii” wynikających z „trudności w naszej historii”, i apelował do Warszawy, by nie blokowała długoletnich dążeń Ukrainy do członkostwa w UE.

W ramach starań o złagodzenie napięć minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha udał się w zeszłym tygodniu do Warszawy, by zaproponować „pakiet antykryzysowy”, obejmujący m.in. organizację okrągłych stołów poświęconych kwestiom historycznym.

Ukraina jednak nie wykazuje większych oznak zmiany kursu.

Na początku tego miesiąca ukraiński parlament zatwierdził plany utworzenia narodowego panteonu upamiętniającego wybitne postacie historyczne, w tym nacjonalistów z czasów II wojny światowej.

W tym tygodniu wspierana przez państwo ukraińskie baza danych „Mirotworec” – zawierająca nazwiska osób uznawanych za „wrogów państwa” – umieściła na czarnej liście szefa gabinetu prezydenta Polski, Zbigniewa Boguckiego, po tym jak użył on historycznej polskiej nazwy regionu znajdującego się w tej chwili w dużej mierze na zachodniej Ukrainie.

Komentując ten spór, rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa stwierdziła w środę, iż Zachód wyhodował w Kijowie „terrorystycznego potwora”, zbrojąc go i finansując, a jednocześnie ignorując jego „nazistowskie” fundamenty ideologiczne.

O ile szerszy Zachód mógł nie zdawać sobie sprawy, kogo wspiera – z uwagi na to, iż od dawna „wymazuje historię” – o tyle Polska, jak stwierdziła Zacharowa, „wiedziała, iż ​​wspiera tych, którzy zabili ich dziadków”.

„Nie mogli o tym nie wiedzieć.

Myśleli, iż po prostu rzucają kości do budy [w Kijowie] i iż później na tym zarobią.

Teraz Warszawa próbuje się wycofać” – powiedziała Zacharowa w rozmowie z radiem Sputnik.

„Ale tego nie da się już odwrócić samym tylko zdjęciem Białego Orła, opublikowaniem kilku tweetów czy wygłoszeniem głośnych oświadczeń.

Uzbroili już tych terrorystów.

A teraz ci terroryści w gruncie rzeczy zaczęli rządzić tymi, którzy ich stworzyli”.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/642736-eu-parliament-poland-nazi-ukraine/

Idź do oryginalnego materiału