Narodowe Siły Zbrojne (NSZ) powstały we wrześniu 1942 roku z połączenia części Narodowej Organizacji Wojskowej (NOW) oraz Związku Jaszczurczego (ZJ). To największa konspiracyjna organizacja wojskowa obozu narodowego.
Pierwszym dowódcą NSZ był płk Ignacy Oziewicz „Czesław” (od września 1942 r. do aresztowania w czerwcu 1943 r.), następnym płk dypl. Tadeusz Kurcyusz „Morski”, „Mars”, „Żegota” (od sierpnia 1943 r. do śmierci w kwietniu 1944 r.).
NSZ należały do największych organizacji konspiracyjnych w okupowanej Polsce. We wrześniu 1943 r. liczyły około 73 tys. oficerów i żołnierzy, w kwietniu 1944 r. – ponad 90 tysięcy.
Bez pieniędzy z Londynu
NSZ nie otrzymała ani grosza od rządu polskiego w Londynie ani od jego placówek w Kraju. To ich różniło od AK. Zmuszone były oprzeć swoją działalność finansową na funduszach zdobywanych w akcjach ekspropriacyjnych na instytucje okupacyjne oraz na darowiznach członków organizacji i sympatyków.
Partyzanci Narodowych Sił Zbrojnych (NSZ). Brygada Świętokrzyska podczas marszu przez Czechosłowację, 1945 r. W środkowym rzędzie siedzą od lewej: por. Zygmunt Borowiecki ps. 'Zygmunt’, mjr. Stefan Marcinkowski ps. 'Poraj’, płk. Antoni Szacki – Skarbek ps. 'Bohun’, 'Dąbrowski’, mjr. Władysław Milczarek ps. 'Wołyniak’, mjr. Niedzielski, kpt. Bujakowski (fot. zbiory IPN)
Brygada Świętokrzyska NSZ
Największą jednostką partyzancką NSZ była Brygada Świętokrzyska utworzona na Kielecczyźnie 11 sierpnia 1944 roku. W jej skład weszły wcześniej istniejące oddziały, skoncentrowane od czerwca 1944 r. na terenie powiatu opatowskiego. Sformowano z nich dwa pułki piechoty – 204. pp. Ziemi Kieleckiej i 202. pp. Ziemi Sandomierskiej. Dowództwo nad zgrupowaniem powierzono mjr./płk. Antoniemu Szackiemu ps. „Bohun Dąbrowski”.
Dowódca Brygady Świętokrzyskiej NSZ mjr./płk. Antoni Szacki ps. „Bohun Dąbrowski” (1945).W grudniu 1944 r. jednostka liczyła 822 ludzi. Prowadziła walki zarówno z Niemcami (m.in. pod Czarnocinem, Olesznem, Wodzisławiem, Zagnańskiem, Radoszycami), jak i partyzantką sowiecką oraz Armią Ludową (pod Fanisławicami, Rząbcem, Węgrzynowem). W wyniku ofensywy wojsk sowieckich w styczniu 1945 r. Brygada rozpoczęła marsz na Zachód (przez Śląsk, Protektorat Czech i Moraw).
„Wierzyłem – pisał po latach Antoni Szacki – iż wyprowadzę was z domu niewoli i śmierci. Polska Ludowa kopała nam groby, otwierała nowe więzienia, stawiała szubienice, ziejąc nienawiścią i chęcią zemsty nad każdym członkiem-żołnierzem Brygady Świętokrzyskiej. Nie udało się. Wyszliśmy szczęśliwie”.
Przemarsz początkowo możliwy był dzięki uzgodnieniom z lokalnymi dowódcami Wehrmachtu. Strona niemiecka nakłaniała dowództwo Brygady do wspólnego wystąpienia na froncie przeciwko Armii Czerwonej. Polacy argumentowali swą odmowę tym, iż jednostka partyzancka jest nieprzystosowana do walk frontowych.
Po skierowaniu zgrupowania do ośrodka w Rozstání (Czechy) dowódca Brygady wysłał kilka grup dywersyjnych do Polski. Równocześnie nawiązał kontakty z podziemiem czeskim oraz wysłał emisariuszy do wojsk alianckich.
Podczas marszu na Zachód liczebność Brygady zwiększyła się do 1417 żołnierzy. Do jednostki przyłączali się polscy jeńcy z oflagów i stalagów oraz zbiegli robotnicy przymusowi.
Uratowanie tysiąca kobiet
Jednym z najbardziej chwalebnych czynów żołnierzy Brygady Świętokrzyskiej NSZ było wyzwolenie niemieckiego obozu koncentracyjnego dla kobiet w Holiszowie (filia KL Flossenbürg) (5 maja 1945 r.). W wyniku tej akcji uwolnionych zostało blisko tysiąc kobiet (Polki, Żydówki, Francuzki, Czeszki, Rumunki, Jugosłowianki). W tej akcji wzięto do niewoli dwustu SS-manów.
Brygada ratuje Żydówki
Brygada Świętokrzyska NSZ uratowała od śmierci około trzysta Żydówek, które były w największym niebezpieczeństwie, gdyż w oddzielonych drewnianych barakach omotanych drutem kolczastym, miały być spalone przed dojściem oddziałów amerykańskich. Baraki, w których przebywały kobiety, zostały przez niemieckich oprawców oblane benzyną i tylko brawurowa akcja zbrojna żołnierzy Brygady ocaliła je przed spaleniem żywcem.
Po uratowaniu życia Żydówki zostały gwałtownie wywiezione samochodami przez cywilnych urzędników żydowskich. W przeciwieństwie do uwolnionych kobiet innych narodowości, choćby nie podziękowały Brygadzie za uratowanie życia.
Żydowskie instytuty historyczne nic nie wspominają o bohaterskim czynie Brygady. Propaganda żydowska po wojnie tylko atakowała NSZ.
Jednym z najbardziej chwalebnych czynów żołnierzy Brygady Świętokrzyskiej NSZ było wyzwolenie niemieckiego obozu koncentracyjnego dla kobiet w Holiszowie (filia KL Flossenbürg) (5 maja 1945). W wyniku tej akcji uwolnionych zostało blisko tysiąc kobiet (Polki, Żydówki, Francuzki, Czeszki, Rumunki, Jugosłowianki). Żydówkom uratowano życie w ostatniej chwili. Na zdjęciu: żołnierze NSZ i uwolnione kobiety.
Obok obozu w Holiszowie zlokalizowane były też liczne zakłady niemieckiego przemysłu zbrojeniowego. Pracowały w nich tysiące niewolników – robotników przymusowych, w tym Żydów. Oni również w wyniku tej akcji zostali uwolnieni.
NSZ sojusznikiem USA
Brygada Świętokrzyska NSZ walczyła z Niemcami u boku jednostek amerykańskich. Sprzyjał jej gen. Patton. Na skutek sprzeciwu Brytyjczyków (naciskanych przez Stalina) jednostki nie włączono do II Korpusu Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Brygadę rozformowano i włączono do Kompanii Wartowniczych przy armii amerykańskiej na terenie amerykańskiej strefy okupacyjnej w Niemczech.
Sowieci żądają wydania Brygady Świętokrzyskiej NSZ
Sowieci polowali na żołnierzy NSZ. Stalin nie ustępował i żądał wydania Brygady. Gen. Żukow osobiście naciskał na gen. Eisenhowera w Poczdamie. Na szczęście bezskutecznie. Kiedy naczelny dowódca aliantów odmówił, Żukow chciał przynajmniej wytargować wydanie im dowódcy Brygady Świętokrzyskiej NSZ płk. Antoniego Szackiego ps. „Bohun Dąbrowski”. To też zostało odrzucone.

Maj 1945 r. Z wizytą u gen. Johna Devine’a, dowódcy 8 Dywizji Pancernej USA (w środku).
Z lewej: ppłk. cc Leonard Zub- Zdanowicz, szef sztabu Brygady, z prawej: płk. Antoni Szacki “Bohun”, “Dąbrowski”, dowódca Brygady Świętokrzyskiej NSZ.
Po wkroczeniu Sowietów
Brygad Świętokrzyska przedostała się na Zachód, ale większość, czyli 90 tysięcy żołnierzy NSZ została w Polsce po wkroczeniu Sowietów. Walczyli, ginęli, cierpieli…
Do największych sukcesów NSZ zalicza się bitwę z grupą operacyjną NKWD pod Kotkami w powiecie Busko Zdrój, którą stoczył 28 maja 1945 r. oddział NSZ pod dowództwem por. Stanisława Sikorskiego „Jaremy”.
Najdłużej działającym zgrupowaniem NSZ był tzw. VII Okręg kpt. Henryka Flamego „Grota”, „Bartka”. W wyniku prowokacji UB około 200 jego żołnierzy zostało we wrześniu 1946 r. podstępnie ujętych, a następnie zamordowanych w okolicach Łambinowic na Śląsku.
Symbolicznym zakończeniem działań i kresem NSZ-ZJ jest aresztowanie 15 lutego 1947 roku ppłk. Stanisława Kasznicy, ostatniego komendanta NSZ-ZJ (stracony w Warszawie 12 maja 1948 r.).
Ciąg dalszy nastąpi …
© (MARB)
Literatura
Stanisław Żochowski – „O Narodowych Siłach Zbrojnych NSZ”, wydawnictwo Retro, Lublin 1994
Antoni Bohun-Dąbrowski – „Byłem dowódcą Brygady Świętokrzyskiej NSZ”, Londyn 1984

















