W poniedziałek, 5 października, wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz wziął udział w odprawie z dowódcami wojskowymi i szefami służb mundurowych poświęconej bezpieczeństwu wschodniej granicy oraz wzmocnieniu sił zbrojnych w regionie.
Szef resortu obrony przywiózł ze sobą podpisane decyzje lokalizacyjne, które oznaczają skokowy rozwój jednostek wchodzących w skład 18. Dywizji Zmechanizowanej, w tym dynamicznie formowanej 18. Brygady Zmotoryzowanej.
– Kilka tygodni temu podjąłem decyzję, żeby umieścić baterie Patriot na Lubelszczyźnie. Pierwszy raz baterie Patriot pojawiły się na Lubelszczyźnie. To moja decyzja, wypracowana wspólnie z dowódcami, żeby chronić Lubelszczyznę. Po to, żeby dać poczucie bezpieczeństwa. Lubelszczyzna jest nasycona wojskiem, ale tych inwestycji będzie jeszcze więcej – podkreślił szef MON.
Świdnik: baza śmigłowców Wojsk Lądowych
Jednym z najważniejszych punktów nowej mapy bezpieczeństwa jest bezpośrednie sąsiedztwo Lublina. Przy Porcie Lotniczym Lublin w Świdniku powstanie stała baza śmigłowcowa dla Wojsk Lądowych.
Porozumienie w tej sprawie ma zostać sfinalizowane w najbliższych miesiącach:
– Do końca tego roku, mam zapewnienia z Portu Lotniczego, uzgodnimy wszelkie transakcje pomiędzy Portem Lotniczym a Wojskiem Polskim, żeby baza zbazowania śmigłowców dla potrzeb wojsk lądowych była w Świdniku zlokalizowana – poinformował wicepremier.
Biłgoraj i Łuków z nowymi zadaniami
Kolejne strategiczne punkty na mapie województwa to południe i północ regionu:
- Biłgoraj: ulokowany zostanie tam batalion zmotoryzowany wchodzący w skład 18. Brygady Zmotoryzowanej, a także rozwinięte zostaną komponenty obrony powietrznej i przeciwlotniczej.
- Łuków: stanie się bazą nowoczesnych systemów bezzałogowych. Zgodnie z zapowiedziami szefa MON, docelowo formowana ma być tam choćby cała brygada wojsk dronowych.
Zmiana lokalizacji w Poniatowej
Wicepremier odniósł się również do kwestii formowania jednostki w Poniatowej, wskazując na konieczność korekty planów poprzedników ze względów etycznych i historycznych.
– W Poniatowej nie będzie możliwe wykorzystanie dotychczas wskazanego terenu, jednak możliwe jest pozyskanie innych gruntów. My odziedziczyliśmy po moich poprzednikach złą decyzję lokalizacyjną, błędną. Nie można stworzyć w miejscu kaźni, w miejscu męczeńskiej śmierci polskich żołnierzy, gdzie znaleziono ich szczątki, jednostki wojskowej z powodów po pierwsze etycznych, a z drugiego z powodów długotrwałych prac badawczych, które będą się odbywać na tym terenie – wyjaśnił Kosiniak-Kamysz.
Wojsko z terenu jednak nie rezygnuje. Do dyspozycji jest 32 hektary gruntów od Lasów Państwowych w powiecie opolskim i w samej Poniatowej, a Starostwo Powiatowe w Opolu Lubelskim zadeklarowało chęć przekazania na potrzeby armii budynku szkoły wraz z internatem.
Zobacz również
Równy asfalt, latarnie i pas zieleni. Tylko jedna firma chce zaprojektować nową ścieżkę nad Zalew Zemborzycki
Nowa przestrzeń dla Opery Lubelskiej w centrum miasta. W planach sala prób baletu i warsztaty za 10 milionów złotych
Miasto sprzedaje atrakcyjną działkę przy Ogrodzie Saskim. Cena wywoławcza: ponad 25 milionów złotych
Wielka metamorfoza Placu Po Farze coraz bliżej. Cztery firmy walczą o kontrakt, dwie zmieściły się w budżecie
Abramsy pod Kraśnikiem i rozwój LAW w Sobieszynie
Nowe inwestycje dotkną także innych rejonów województwa lubelskiego:
- Okolice Kraśnika: pozostają wyznaczonym miejscem stacjonowania czołgów Abrams,
- Sobieszyn (pow. rycki): kilkadziesiąt hektarów gruntów trafiło do dyspozycji Lotniczej Akademii Wojskowej w Dęblinie na potrzeby rozbudowy zaplecza szkoleniowego dla przyszłych pilotów.
Absolutny priorytet w budżecie państwa
Minister obrony zapowiedział, iż złoży oficjalny wniosek do przyszłorocznego budżetu państwa, by inwestycje obronne w pasie przygranicznym traktowane były priorytetowo w skali całego kraju.
– Będę wnioskował, żeby w przyszłorocznym budżecie, po rozmowach z szefem Sztabu Generalnego, dokonać wszelkich możliwych zmian, aby inwestycje w dwóch kluczowych województwach – lubelskim i podkarpackim – uzyskały absolutny priorytet. Żeby były to inwestycje numer jeden w Polsce. Przyspieszenie tych inwestycji stanowi o codzienności mieszkańców Lubelszczyzny, a nie odległej przyszłości – podsumował wicepremier.











