Według dziennika, Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) wnioskowało o przysłanie dodatkowych sił morskich i marines, a zgodę wyraził sekretarz obrony Pete Hegseth. W skład wysyłanego zgrupowania wchodzi m.in. okręt desantowy USS Tripoli, dotychczas stacjonujący w Japonii, wraz z przypisanymi do niego żołnierzami Korpusu Piechoty Morskiej – jednostka ta jest już w drodze do regionu. „WSJ” podkreśla, iż typowa grupa desantowa liczy kilka okrętów wojennych oraz około 5 tysięcy marines.