Tłumy rodzin przyjechały na przysięgę do Łodzi
Od rana teren Wojskowej Akademii Medycznej przy ul. 6 Sierpnia wypełniał się rodzinami młodych żołnierzy. Dla nich to była wyjątkowa sobota.
Rodzice, dziadkowie, rodzeństwo i najbliżsi chcieli zobaczyć moment, w którym młodzi ludzie kończą pierwszy istotny etap swojej wojskowej drogi. Niejedna dumna mama ocierała łzy, gdy jej syn lub córka wypowiadali słowa przysięgi. Inni nagrywali całą uroczystość telefonami, by zachować ten moment na lata.
Przysięgę złożyło 169 żołnierzy rozpoczynających kształcenie na kierunku lekarskim. Uroczystość była jednocześnie zwieńczeniem ich szkolenia podstawowego i formalnym rozpoczęciem kolejnego etapu wojskowej drogi.
Tegoroczna przysięga miała jednak jeszcze jeden szczególny wymiar.
- To pierwsza przysięga w nowej Wojskowej Akademii Medycznej. Wraz z powstaniem Akademii rozpoczął się nowy rozdział polskiego wyższego szkolnictwa medycznego. Wy jesteście pierwszym rocznikiem, który ten rozdział otwiera. W ten sposób za chwilę zapiszecie się w historii. Pamiętajcie, iż to wielkie wyróżnienie, ale jeszcze większa odpowiedzialność. Macie zostać zapamiętani nie tylko dlatego, iż jesteście pierwszymi. Macie zostać zapamiętani jako ci, którzy wyznaczają nowy standard służby
- mówił rektor-komendant WAM płk prof. dr hab. n. med. i n. o zdr. Marek Saracyn.
Będą jednocześnie lekarzami i żołnierzami
Młodzi ludzie, którzy w sobotę stanęli na placu w wojskowych mundurach, wybrali wyjątkowo wymagającą drogę.
Będą jednocześnie zdobywać wykształcenie medyczne i przygotowywać się do zawodowej służby w Siłach Zbrojnych RP. Studia lekarskie odbywają na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi, a równolegle pozostają żołnierzami Wojskowej Akademii Medycznej.
Rektor nie ukrywał przed nimi, iż najbliższe lata nie będą łatwe.
- Oprócz wymagań lekarskich będziecie musieli również poznać wymagania wojskowe. Wasi koledzy z uczelni cywilnych po zajęciach będą mogli odpocząć. Wy nieraz w tym czasie ruszycie jeszcze do pracy, ćwiczeń, na poligon, strzelnicę czy służbę. Bo tu, w tym wyjątkowym miejscu, w Wojskowej Akademii Medycznej, spotykają się dwa szczególne zobowiązania: obowiązki żołnierza i odpowiedzialność lekarza. Żołnierz musi być gotowy stanąć tam, gdzie wymaga tego bezpieczeństwo państwa. Lekarz musi nieść pomoc tam, gdzie drugi człowiek tego potrzebuje. W waszej uczelni nauczycie się łączyć te dwa światy
- podkreślił Marek Saracyn.
Przed nimi lata wymagającej nauki
Przed 169 młodymi żołnierzami są teraz lata nauki, ćwiczeń i wojskowego szkolenia. W przyszłości część z nich może trafić do wojskowych szpitali, jednostek i pododdziałów. Mogą także działać podczas kryzysów, misji i operacji wojskowych.
Jak zaznaczał rektor, będzie się od nich wymagać nie tylko wiedzy medycznej, ale również opanowania, odpowiedzialności i gotowości do działania wtedy, gdy sytuacja będzie najtrudniejsza.
- Czeka na was prestiż lekarza wojskowego. Zaufanie, jakim ten zawód cieszy się w sposób szczególny, oraz możliwość zdobywania doświadczeń w najlepszych wojskowych ośrodkach medycznych. Niezależnie od miejsca i okoliczności będzie się od was oczekiwać tego samego: wiedzy, opanowania, odpowiedzialności i gotowości do działania wtedy, kiedy sytuacja będzie najtrudniejsza
- mówił rektor-komendant.
Za młodymi żołnierzami są już pierwsze tygodnie wojskowego życia. Zdążyli poznać dyscyplinę, wysiłek, zmęczenie i odpowiedzialność za wykonywane zadania.
Teraz zaczyna się kolejny, znacznie dłuższy etap.
https://tulodz.pl/lodzkie/potezny-apache-wyladowal-w-centrum-miasta-w-woj-lodzkim-tego-widoku-mieszkancy-dlugo-nie-zapomna/PnbpLgJj4ld2s5uGhAWO







