NOWY TARG. Jeńcy pozbawiani pagonów i pasa, prowadzeni pod bronią, przez NKWD-zistów, przed oblicze protokolanta, potem w osobne miejsce, skąd dochodził huk wystrzałów. Krótkie pytania po rosyjsku, polskie nazwiska i znów rosyjskie komendy. Takie dramatyczne epizody, przeplatane strofami wierszy i pieśnią o strasznej zbrodni, zainscenizowali w sercu miasta, przed ratuszem, kadeci z Prywatnego Liceum Ogólnokształcącego dla Młodzieży, we współpracy z Grupą Mieszkańców PAMIĘĆ i Podhalańską Grupą Rekonstrukcji Historycznych „Błyskawica”.
Spektakl słowno-muzyczny „Katyń. Pieśń z ziemi umarłych” był formą uczczenia pamięci ponad 14,5 tysiąca jeńców wojennych z obozów w Kozielsku, Starobielsku, Ostaszkowie, uśmierconych strzałem w tył głowy wiosną 1940 r. w Katyniu, Charkowie, Twerze; pogrzebanych w zbiorowych dołach w Miednoje, Piatichatkach, Kuropatach pod Mińskiem, Bykowni pod Kijowem. Byli to polscy funkcjonariusze Policji, więziennictwa, Korpusu Ochrony Pogranicza, pojmani przez Armię Czerwoną we wrześniu 1939 r., po wybuchu II wojny, podczas agresji na wschodnie rubieże II Rzeczypospolitej, w efekcie zdradzieckiego sowiecko-niemieckiego paktu Ribbentrop-Mołotow. Włącznie z więźniami i ludnością cywilną całkowita liczba ofiar Katynia sięgnęła 22 tysięcy.

Brzemienną w tragiczne skutki decyzję podjęło 5 marca 1940 r. Biuro Polityczne Komitetu Centralnego Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii (bolszewików) z Józefem Stalinem na czele. Projekt decyzji złożył na piśmie szef NKWD Ławrientij Beria, podpisali ją decydenci z Politbiura. Potem jeszcze pół wieku trwało kłamstwo katyńskie – celowa dezinformacja władz ZSRR, odpowiedzialność za mord na polskich oficerach przypisująca nazistowskim Niemcom. Dopiero 13 kwietnia 1990 r. agencja TASS opublikowała komunikat, w którym władze radzieckie przyznały, iż odpowiedzialność za mord na polskich jeńcach wojennych w 1940 roku ponosi NKWD. Wtedy też polskie władze ustanowiły Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. W narodowej świadomości ta data zrosła się już trwale z dniem katastrofy smoleńskiej (10 kwietnia 2010 r.).
Na nowotarskim rynku padły imiona i nazwiska niektórych podhalańskich ofiar zbrodni katyńskiej: podpor. Stanisława Nenko – oficera zawodowego 1 Pułku Strzelców Podhalańskich, Leona Panczakiewicza – majora kawalerii, oficera zawodowego Departamentu Kawalerii w Ministerstwie Spraw Wojskowych w Warszawie, majora Franciszka Orawca z Poronina – oficera zawodowego Wojska Polskiego.

Zaproszenie mundurowej młodzieży i obu grup na katyńskie upamiętnienie przyjęli podhalańscy parlamentarzyści: senator Jan Hamerski i poseł Andrzej Gut-Mostowy. Towarzyszyły obchodom poczty sztandarowe obu nowotarskich liceów: I i II. Mundurowe LO reprezentowała cała jego społeczność. Przybyli też mieszkańcy, w rynku zatrzymywali się przechodnie zainteresowani spektaklem i archiwalnym pojazdem rekonstruktorów, jednak dał się odczuć brak przedstawicieli innych zaproszonych szkół. Recytacje w wykonaniu kadetów były dojrzałe i głęboko przeżyte, dlatego tak poruszające. Uznanie budziły solowe wykonania pieśni mocno kojarzonych ze sprawą katyńską. Wszystko to zasługa wokalnego zespołu Szkoły z muzycznym akompaniamentem.
Potem całe grono uczestników upamiętnienia udało się pod Krzyż Katyński, by tam oddać hołd ofiarom sowieckiej zbrodni, złożyć kwiaty i znicze, odśpiewać hymn Polski. A mundurowa młodzież mogła w przemarszu zaprezentować umiejętności nabyte podczas szkolenia w musztrze.
[See image gallery at podhaleregion.pl]















