Myśliwce NATO zniszczyły w nocy drona, który wtargnął w przestrzeń powietrzną Litwy. Maszyna została zestrzelona w rejonie Kaišiadorys, na wschód od Kowna. Litewskie służby podają, iż bezzałogowiec najprawdopodobniej przyleciał od strony Białorusi. Wcześniej dla Wilna i kilku innych regionów ogłoszono zagrożenie powietrzne, a do przechwycenia obiektu poderwano maszyny pełniące natowską misję ochrony przestrzeni państw bałtyckich. To pierwszy potwierdzony przypadek zestrzelenia drona nad Litwą, choć nie pierwszy przypadek użycia przez NATO uzbrojenia przeciwko bezzałogowcom, które wtargnęły w przestrzeń państw Sojuszu.
Trzy myśliwce F-35A Lighting II, przydzielone do 355 Dywizjonu Myśliwskiego, przygotowują się do odbioru paliwa z rakiety nośnej KC-135, przydzielonej do 909 Dywizjonu Tankowania Powietrza, podczas Northern Edge 2025 w pobliżu bazy sił powietrznych Eielson, Alaska, 22 sierpnia 2025 r. Zdjęcie poglądowe. | Fot. Wz94 / Shutterstock.Dron przekroczył granicę Litwy. NATO poderwało myśliwce
Informację o zniszczeniu bezzałogowca przekazało w nocy z poniedziałku na wtorek litewskie Narodowe Centrum Zarządzania Kryzysowego. Dron został wykryty po przekroczeniu granicy państwa i był następnie obserwowany przez systemy wojskowe. Początkowo ostrzeżenie o możliwym zagrożeniu powietrznym objęło Wilno, rejon wileński, Troki oraz Elektrėnai. Wraz z przemieszczaniem się obiektu alarm rozszerzono również na obszar w kierunku Kowna.
Do działania skierowano myśliwce wykonujące natowską misję Baltic Air Policing. Ich zadaniem było odnalezienie i przechwycenie obiektu. Tym razem nie skończyło się na identyfikacji ani eskortowaniu maszyny poza granice kraju. Dron został zniszczony w powietrzu. Według najnowszych, skorygowanych informacji litewskich służb bezzałogowiec został zestrzelony w rejonie Kaišiadorys, w pobliżu miejscowości Pratkūnai.
Na miejsce upadku szczątków skierowano Żandarmerię Wojskową, policję oraz inne służby. Teren będzie zabezpieczany, a pozostałości maszyny zostaną poddane analizie. To właśnie badanie wraku powinno pozwolić ustalić typ drona, jego wyposażenie, pochodzenie oraz ewentualnie trasę, którą pokonał przed przekroczeniem litewskiej granicy.
Litewskie służby: maszyna prawdopodobnie nadleciała znad Białorusi
Szef Narodowego Centrum Zarządzania Kryzysowego Vilmantas Vitkauskas przekazał litewskim mediom, iż według obecnych ustaleń dron najprawdopodobniej przyleciał znad Białorusi. Na tym etapie nie podano jednak, do kogo należała maszyna ani czy był to dron wojskowy konkretnego państwa. Nie ma więc podstaw, aby automatycznie określać go jako rosyjski, dopóki litewskie władze nie przedstawią wyników oględzin.
Sam kierunek przylotu ma jednak ogromne znaczenie. Białoruś graniczy bezpośrednio z Litwą, a jej terytorium jest intensywnie wykorzystywane przez rosyjskie siły zbrojne. Jednocześnie w regionie zdarzały się już przypadki, gdy bezzałogowce związane z wojną w Ukrainie przekraczały granice państw NATO. W takich sytuacjach nie zawsze od razu wiadomo, czy maszyna znalazła się nad terytorium Sojuszu celowo, w wyniku awarii systemu nawigacyjnego, zakłóceń elektronicznych czy zmiany trasy podczas działań bojowych.
A drone that just entered Lithuanian airspace was destroyed by NATO fighter jets. I thank Allied personnel for their swift response.
With Russia intensifying its aggression against Ukraine, such readiness is vital for our region. Together with our NATO Allies, Lithuania will…
— Gitanas Nausėda (@GitanasNauseda) September 14, 2026
Pierwszy zestrzelony dron nad Litwą. Ale nie pierwszy w NATO
Wtorkowe wydarzenie jest historyczne dla samej Litwy. Litewskie służby potwierdzają, iż po raz pierwszy dron znajdujący się nad terytorium kraju został zniszczony przez myśliwce NATO. Wcześniej samoloty Sojuszu wielokrotnie startowały w związku z podejrzanymi obiektami, ale nie dochodziło do zestrzelenia nad Litwą.
Nie jest to jednak pierwszy taki przypadek na terytorium NATO. Najważniejszy precedens wydarzył się 10 września 2025 roku w Polsce. Podczas dużego rosyjskiego ataku na Ukrainę polską przestrzeń powietrzną wielokrotnie naruszyły rosyjskie drony. Część z nich została zestrzelona. W operacji uczestniczyły między innymi polskie F-16 oraz holenderskie F-35, a NATO określało tę akcję jako pierwszy przypadek użycia przez sojusznicze samoloty uzbrojenia przeciwko zagrożeniom znajdującym się w przestrzeni powietrznej państwa Sojuszu.
Kolejne podobne wydarzenia miały miejsce w 2026 roku. W maju NATO potwierdziło zniszczenie drona nad Estonią przez rumuńskie F-16 uczestniczące w natowskiej misji. W czerwcu francuskie samoloty Baltic Air Policing przechwyciły i zniszczyły drona, który wtargnął w przestrzeń Łotwy. Litwa jest więc kolejnym państwem wschodniej flanki, nad którym NATO zdecydowało się już nie tylko śledzić naruszenie, ale fizycznie zniszczyć obiekt.
Jeszcze w niedzielę na Litwie również ogłoszono alarm. Wtedy okazało się, iż to ptaki
Napięcie jest tym większe, iż zaledwie 2 dni wcześniej Litwa przeżyła bardzo podobny alarm. W niedzielę radary zarejestrowały niezidentyfikowane obiekty, które mogły wyglądać jak dron. Ogłoszono żółty stopień zagrożenia powietrznego dla Wilna i okolic, poderwano natowskie myśliwce, a lotnisko w Wilnie czasowo wstrzymało operacje. Mieszkańcy otrzymali ostrzeżenia, aby przygotować możliwość schronienia i nie zbliżać się do ewentualnych szczątków.
Tamten alarm zakończył się jednak zupełnie inaczej. Piloci wysłani do identyfikacji obiektu ustalili, iż sygnały widoczne na radarach pochodziły od stada ptaków. Litewskie centrum kryzysowe tłumaczyło później, iż wstępny obraz radarowy grupy ptaków i małego bezzałogowca może być podobny, dlatego potrzebna była dodatkowa weryfikacja z powietrza.
Tym razem obiekt został jednak potwierdzony jako dron i dalsza reakcja była zupełnie inna. Myśliwce otrzymały możliwość jego zniszczenia, a po zestrzeleniu służby rozpoczęły poszukiwanie i zabezpieczanie szczątków.
Tego samego dnia wykryto jeszcze jeden tajemniczy obiekt
To nie był jedyny niepokojący incydent odnotowany przez litewskie systemy obserwacji przestrzeni powietrznej. Wcześniej w rejonie Varėny radary zarejestrowały obiekt, który miał przekroczyć litewską granicę, a następnie skierować się do rosyjskiego obwodu kaliningradzkiego. Litewskie służby również podejrzewały, iż mógł nadlecieć z Białorusi.
W tamtym przypadku nie ogłoszono jednak alarmu powietrznego, ponieważ wojsko nie dysponowało wystarczającymi danymi, aby stwierdzić, iż obiekt stanowi realne zagrożenie. Litewskie władze zaczęły później analizować, czy wydarzenie nie mogło być celowym testem systemu reagowania. Najnowszy incydent pokazuje, iż problem niezidentyfikowanych obiektów przekraczających granicę nie ma już wyłącznie teoretycznego charakteru.
NATO chroni litewskie niebo od 2004 roku
Litwa nie posiada własnych myśliwców przeznaczonych do całodobowej ochrony przestrzeni powietrznej. Od momentu przystąpienia Litwy, Łotwy i Estonii do NATO w 2004 roku bezpieczeństwo ich nieba zapewniają rotacyjnie inne państwa Sojuszu w ramach Baltic Air Policing. Samoloty stacjonują przede wszystkim w bazie Šiauliai na Litwie, a dodatkowe siły mogą korzystać z baz w Estonii i Łotwie.
Załogi pozostają w całodobowej gotowości. W przypadku wykrycia niezidentyfikowanej maszyny centrum dowodzenia NATO może wydać rozkaz natychmiastowego startu. Standardowo samoloty mają zidentyfikować obiekt, nawiązać z nim kontakt lub eskortować go poza chronioną przestrzeń. Zestrzelenie jest środkiem zdecydowanie bardziej wyjątkowym i oznacza, iż obiekt został uznany za zagrożenie, którego nie można było pozostawić w przestrzeni państwa Sojuszu.
Nie oznacza to automatycznego uruchomienia artykułu 5 NATO
Samo zestrzelenie drona znajdującego się w przestrzeni Litwy nie oznacza automatycznie uruchomienia artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego. Najpierw konieczne jest ustalenie, skąd pochodziła maszyna, jaki był jej charakter i czy wtargnięcie miało charakter świadomy. Państwa NATO wielokrotnie podkreślały przy wcześniejszych incydentach, iż każde naruszenie przestrzeni jest oceniane indywidualnie.
Jednocześnie reakcja pokazuje, iż podejście NATO do naruszeń wschodniej flanki wyraźnie się zmieniło. Po serii incydentów nad Polską, Rumunią i państwami bałtyckimi Sojusz zwiększył gotowość systemów obrony powietrznej oraz uruchomił operację Eastern Sentry. Myśliwce nie mają już wyłącznie obserwować niezidentyfikowanych obiektów. o ile zostaną uznane za realne zagrożenie, mogą zostać zniszczone.
Litwa czeka teraz na odpowiedź z wraku
Najważniejszym etapem będzie teraz odnalezienie wszystkich możliwych fragmentów bezzałogowca. Analiza elektroniki, silnika, elementów konstrukcyjnych oraz ewentualnego ładunku może pozwolić określić model i pochodzenie drona. Dopiero wtedy będzie można odpowiedzieć na najważniejsze pytanie: czy był to przypadkowo zabłąkany bezzałogowiec, czy maszyna świadomie skierowana w przestrzeń państwa NATO.
Do czasu zakończenia oględzin szczególnie ważne jest, aby nie przypisywać maszyny konkretnemu państwu bez potwierdzenia. Na tę chwilę litewskie władze potwierdzają trzy rzeczy: dron przekroczył granicę kraju, prawdopodobnie nadleciał od strony Białorusi i został zestrzelony przez myśliwce NATO. Po raz pierwszy taka operacja zakończyła się zniszczeniem bezzałogowca nad terytorium Litwy.













