
Nocne poszukiwania niewielkiego śmigłowca zakończyły się odnalezieniem maszyny w masywie góry Lubogoszcz. Na miejsce skierowano strażaków, policjantów, ratowników GOPR oraz żołnierzy. Okoliczności zdarzenia są w tej chwili wyjaśniane.
Czytaj również: Niedźwiedź pojawił się przy ul. Krakowskiej. Burmistrz apeluje do mieszkańców o ostrożność
Alarm w środku nocy. Ruszyły poszukiwania śmigłowca
Około godziny 1:30 służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie dotyczące zaginięcia lekkiego śmigłowca. Strażacy zostali zadysponowani do wsparcia działań prowadzonych przez policję. Początkowo akcja koncentrowała się na terenie powiatu limanowskiego, jednak część sił i środków została później skierowana również na obszar powiatu myślenickiego.
Od wczesnych godzin porannych ratownicy przeczesywali rozległe tereny leśne, koncentrując działania przede wszystkim w rejonie góry Lubogoszcz.
– Od godzin porannych strażacy przeszukują lasy terenu limanowskiego, głównie górę Lubogoszcz. W akcji udział bierze kilkunastu strażaków z PSP oraz jednostek ochotniczych straży pożarnych z powiatu limanowskiego oraz siedem pojazdów pożarniczych, w tym quad i pojazdy typu UTV – przekazał st. kpt. Wojciech Bogacz, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Limanowej.
Maszyna odnaleziona w masywie Lubogoszczy
Przed godziną 8:00 pojawiły się informacje o zlokalizowaniu poszukiwanego od nocy śmigłowca. Według wstępnych ustaleń maszyna miała rozbić się w masywie góry Lubogoszcz.
Na miejsce natychmiast skierowano policjantów, strażaków, ratowników GOPR oraz wojsko. Służby rozpoczęły działania w trudno dostępnym, górskim terenie.
Pilot nie przeżył katastrofy
Niestety, finał poszukiwań okazał się tragiczny. W miejscu odnalezienia wraku śmigłowca odnaleziono również ciało pilota. Mężczyzna znajdował się wewnątrz rozbitej maszyny. Ze względu na prowadzone czynności identyfikacyjne oraz postępowanie wyjaśniające służby na razie nie przekazują szczegółowych informacji dotyczących ofiary. Na miejscu pracują policjanci, strażacy, ratownicy GOPR oraz prokurator. Trwa zabezpieczanie śladów i ustalanie okoliczności katastrofy. W działaniach uczestniczą również przedstawiciele instytucji zajmujących się badaniem wypadków lotniczych.
To śmigłowiec Robinson R44 Raven II
Poszukiwana maszyna to śmigłowiec typu Robinson R44 Raven II o znakach rejestracyjnych SP-MMO.
Z dostępnych danych telemetrycznych wynika, iż sygnał z maszyny urwał się dokładnie o godzinie 1:06 w nocy. Tuż przed utratą kontaktu śmigłowiec poruszał się z prędkością około 119 węzłów, czyli blisko 220 km/h względem ziemi.
Ostatnia zarejestrowana wysokość barometryczna wynosiła 2900 stóp, co odpowiada około 880 metrom nad poziomem morza.
Trwa wyjaśnianie okoliczności zdarzenia
Na miejscu pracują służby odpowiedzialne za zabezpieczenie terenu oraz ustalenie przebiegu zdarzeń. Na ten moment nie podano oficjalnych informacji dotyczących liczby osób znajdujących się na pokładzie ani ich stanu.










