Inicjatorzy przedsięwzięcia podkreślają, iż murale stały się ważnym elementem estetyki miasta i spotykają się z bardzo ciepłym przyjęciem mieszkańców. Nowy projekt ma na celu nie tylko upiększenie przestrzeni, ale także edukację i „wyciągnięcie” muzealnych eksponatów na światło dzienne.– Widzimy potrzebę, żeby nasza przestrzeń była weselsza, radośniejsza i bardziej kolorowa. Poprzednie murale, przedstawiające m.in. generała Kleeberga czy żołnierzy wyklętych „Żelaznego” i „Jastrzębia”, nawiązywały do trudnej historii. Teraz chcemy, by tematyka była odmienna, kulturowa. Planujemy, aby na muralu pojawiła się tańcząca para, być może choćby cała grupa, w strojach nadbużańskich. Całość ma być osadzona w naszym poleskim krajobrazie, pełnym łąk, bagien i kluczy żurawi – zapowiada Arkadiusz Iwaniuk, prezes Stowarzyszenia Polesie Włodawskie.Kluczowym aspektem projektu jest dbałość o detale historyczne i etnograficzne. Organizatorzy nie chcą opierać się na przypadkowych grafikach, ale na rzetelnej wiedzy i lokalnych zasobach. W tym celu nawiązano współpracę z Muzeum – Zespołem Synagogalnym we Włodawie oraz Młodzieżowym Domem Kultury. Chodzi o to, by ubiór postaci na muralu wiernie odwzorowywał tradycyjne stroje, ze szczególnym uwzględnieniem pereborów – unikalnego ornamentu tkackiego, charakterystycznego dla tego regionu.W mediach społecznościowych temat ten przybliżył znany włodawski przewodnik Grzegorz Ostrowski, publikując materiał wideo z udziałem Bożenny Pawliny-Maksymiuk z Fundacji Nadbużański Uniwersytet Ludowy. Ekspertka wyjaśnia w nim niuanse różniące strój włodawski od nadbużańskiego, co ma najważniejsze znaczenie dla wierności przekazu.– Perebory włodawskie mają diametralnie inne wzornictwo niż te nadbużańskie. W nadbużańskich dominują elementy geometryczne i typowy układ pasmowy. Natomiast we wzorach włodawskich mamy do czynienia ze stylizowanymi elementami kwiatowymi, pnączami i gałęziami. Również kolorystyka jest specyficzna: przeważa ciemny granat, zgaszona czerwień, brąz, a jako akcent często pojawia się kolor żółty lub pomarańczowy – tłumaczy Bożenna Pawlina-Maksymiuk.Grzegorz Ostrowski zwraca uwagę na ciekawostkę, która łączy tradycję ludową ze współczesnym życiem miasta, a konkretnie ze sportem. Kolorystyka dawnych strojów ludowych może być bowiem zaskakująco bliska sercom lokalnych kibiców.– Lokalni kibice klubu sportowego, patrząc na te tradycyjne barwy, z pewnością dostrzegą genezę powstania błękitno-czerwonych kolorów klubowych, które nawiązują do herbu Włodawianki. To pokazuje, jak historia przenika się z teraźniejszością – zauważa Grzegorz Ostrowski.Stowarzyszenie Polesie Włodawskie jest w tej chwili na etapie uzgadniania lokalizacji. realizowane są rozmowy ze spółdzielnią mieszkaniową w celu wytypowania odpowiedniej ściany szczytowej, najlepiej w pobliżu centrum miasta. jeżeli uda się pozyskać niezbędne fundusze, w tym wsparcie ze Starostwa Powiatowego we Włodawie, realizacja projektu przewidziana jest na drugą połowę roku.– Jesteśmy na początku tej drogi, ale mamy nadzieję, iż jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem i zdobędziemy środki, mural powstanie późnym latem lub wczesną jesienią. Chcemy, aby ten obraz był nie tylko ładny, ale i mądry – aby każdy detal, od nakrycia głowy po obuwie, był zgodny z prawdą historyczną, tak jak miało to miejsce przy muralu partyzantów, gdzie konsultowaliśmy każdy element uzbrojenia i umundurowania – podsumowuje Arkadiusz Iwaniuk.Czytaj także: