Plus 4 stopnie w pokoju dziecięcym - rodziny w Kijowie przeżywają bez ogrzewania

upday.com 3 godzin temu
Weterani wojny z Rosją zwołali w niedzielę „dwiż”, czyli imprezę z DJ-em dla mieszkańców wieżowców w kijowskiej dzielnicy Pozniaki, którzy po rosyjskich atakach na stolicę Ukrainy od wielu dni nie mają prądu ani ciepła. Częstowano ich tam gorącą herbatą, szaszłykami i pilawem. PAP

Byli żołnierze z elitarnej trzeciej Niezależnej Brygady Szturmowej organizują w Kijowie akcję "Ogrzewamy Kijów ciepłem Trójki". W ramach mobilnych punktów pomocy rozdają gorące jedzenie, zapewniają ciepło i możliwość naładowania urządzeń. To pomoc dla mieszkańców ukraińskiej stolicy, którzy po rosyjskim ataku z 9 stycznia zmagają się z poważnymi przerwami w dostawie prądu, wody i ogrzewania. Sytuacja jest szczególnie dramatyczna na lewym brzegu Dniepru, gdzie temperatura spadła do minus osiem stopni Celsjusza.

«Rozdajemy ludziom gorące jedzenie, ogrzewamy ich, doładowujemy sprzęt. W Kijowie, przeważnie na lewym brzegu (Dniepru), nie ma ani światła, ani wody, ani ogrzewania. Mamy herbatę i bulion, ziemniaki ze słoniną, szaszłyki i pilaw. Pomagamy wszystkim, bo tutaj wszyscy potrzebują pomocy» – relacjonował Polska Agencja Prasowa (PAP) Anton Fedorow, pseudonim Krzywy, organizator wydarzenia w dzielnicy Pozniaky.

Weterański Korpus tworzą byli żołnierze, którzy opuścili służbę wojskową z powodu ciężkich ran odniesionych na froncie lub po powrocie z rosyjskiej niewoli. Sam Fedorow spędził dwa i pół roku w rosyjskich obozach pracy.

Drastyczne warunki życia

Mieszkańcy opisują PAP dramatyczną codzienność. Jeden z nich opowiedział o życiu z żoną i czwórką dzieci w jednym pokoju: «[...] Ogrzewamy się cegłami, które trzymamy na kuchence gazowej, świeczkami w metalowej rurze i innymi wynalazkami. W pokoju dziecięcym mamy plus cztery stopnie. Często bywamy w namiotach niezłomności, żeby naładować powerbanki i telefony».

Pani Iryna, mieszkająca na dwunastym piętrze, powiedziała PAP podczas oczekiwania w kolejce po pilaw: «[...] Nie mam prądu, ale mam gaz i to mnie ratuje. Najpierw prądu nie było wcale. Potem podłączyli nam windy. To ogromna ulga, bo w moim wieku wchodzenie na 15. piętro zajmuje pół dnia».

Młoda kobieta z dziesięcioletnią córką podzieliła się z PAP swoją metodą przetrwania: «Gotujemy wodę do butelek, które kładziemy pod kołdrą. Pijemy bardzo dużo gorącej herbaty. Jest nam ciężko. Tym bardziej, iż mój mąż, a jej ojciec, zginął na froncie. Ona jest córką bohatera Ukrainy. Wychowuję ją sama».

Solidarność społeczna

Mieszkańcy pomagają sobie nawzajem. Jedna z kobiet stojących w kolejce wyjaśniła PAP, iż bierze dwie porcje jedzenia: «[...] Mam sąsiadkę, która bardzo słabo chodzi, to jest dla niej».

W całym mieście działają "namioty niezłomności" – wojskowe namioty, w których ludzie mogą się ogrzać, napić gorącej herbaty i naładować urządzenia elektroniczne. Mieszkańcy najciężej dotkniętych dzielnic gromadzą się przed klatkami schodowymi, grillują szaszłyki i śpiewają.

Młodzież odpowiedziała na rosyjskie ataki na swój sposób – zgromadziła się na lodzie Kijowskiego Morza, sztucznego zbiornika na północ od Kijowa, by tańczyć do muzyki DJ-a. Nagrania z tego wydarzenia krążą w internecie.

Prognozy zapowiadają dalsze ochłodzenie w nadchodzących dniach.

Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).

Idź do oryginalnego materiału