Plusy i minusy Federacji Europejskiej - czyli o co toczy się gra

ludwiczak-radcaprawny.pl 18 godzin temu
Po pierwsze musimy zrozumieć, iż Świat się zmienił i zmienia się coraz szybciej. Kończy się stulecie gdy Światem rządziły wartości, prawa i współpraca, co przyniosło USA niebywały rozwój, dobrobyt oraz pozycję Supermocarstwa.
Według Rosji, Chin czy Trumpa oraz skrajnej prawicy, Światem powinna rządzić tylko siła i egoizm. Każdy dba tylko o siebie, a słabi mogą tylko płakać.
Taka wizja Świata najpierw doprowadziła do rozbiorów Polski, a potem PRL gdy byliśmy wasalem Kremla.
Dlatego wolę gdy Światem rządzą wartości i prawa.

Po drugie dla Trumpa to UE jest największym zagrożeniem - raz iż jest silniejsza gospodarczo i Społecznie a dwa jest ostatnią ostoją Praw i Wolności oraz zasad. Jednocześnie Rosja chce podbić całą Europę by pozostać Mocarstwem a Chiny rywalizują z Europą w Afryce, Azji i Ameryce południowej. Dlatego Trump i skrajna prawica, Rosja i Chiny chcą rozbić UE. Wiedzą bowiem, iż Zjednoczona Europa to Mocarstwo z potencjałem na Supermocarstwo. Natomiast podzielona Europa to tylko 27 łatwych łupów..

Po trzecie musimy zrozumieć, iż sojusze są tak silne jak interesy i relacje. Wyobraźmy sobie dwa scenariusze gdy mamy Federację Europejską i jej nie mamy (lub Polska jest poza Federacją Europejską).

Pierwszy - Rosja atakuje kinetycznie Polskę.
A) Polska jest częścią Federacji Europejskiej to z automatu oznacza iż Rosja zaatakowała całą Europę. Z automatów armia Unijna ruszy bronić granicy unijnej (czyli i Polskiej) całą swą mocą i potęgą. W końcu każda Federacja się broni przed atakiem. Od razu i z automatu obok Polaków staną Niemcy, Francuzi itd. Ponad 100 brygad, a nie dwadzieścia parę, kilkaset samolotów, a nie kilkadziesiąt, potencjał kilkaset milionów ludzi a nie 38 mln. itd.
B) Polska jest poza Federacją Europejską lub jej nie ma. No cóż artykuł 5 NATO mówi o pomocy. Nie mówi jakiej. Najprawdopodobniej skończy się scenariuszem Ukraińskim. Czyli Niemcy i Francuzi będą nam wysyłać sprzęt i amunicję, udzielą schronienia naszym kobietom i dzieciom. Ale swoich wojsk nie wyślą. Zwłaszcza o ile w Polsce będzie rządziła znów opcja jawnie antyniemiecka. Wszyscy będą nas wspierać licząc iż jak w 1920 jakimś cudem pokonamy sami Rosję (choć w 1920 obok nas z Rosją walczyli Ukraińcy, a Francja pomogła wysyłając całą Błękitną Armię wraz ze sprzętem.
A w najgorszym razie kupimy reszcie Europie czas i wykrwawimy Rosję jak Ukraina. Tyle, iż Ukraina ma większą armię od nas i są bardziej zahartowani. A Rosjanie będą mocniejsi o zasoby zajętej Ukrainy.

Drugi scenariusz - zaczyna się koncert Mocarstw na całego.
A) jesteśmy poza Federacją Europejską lub nie powstała. No cóż Polska jest w Rosyjskiej strefie wpływu. Chyba nie muszę co to oznacza. Jesteśmy tylko przedmiotem i łupem w grze Mocarstw (Chiny, USA, Rosja i regionalne Indie, Turcja i Japonia) a każde będzie starało zagarnąć swój kawałek Europy.
B) jesteśmy częścią Federacji Europejskiej, Rzeczpospolitej Narodów Europy. Dzięki naszej dynamice, osiągnięciom po 1989 r. będziemy w Centrum decyzyjnym federacji (chyba iż znowu do władzy się dorwie skrajna prawica, wtedy wylądujemy poza Federacją). Federacja Europy ma szansę stworzyć Supermocarstwa o ile zbuduje partnerskie relacje z krajami Afryki, krajami Ameryki Południowej, Indiami, Koreą, Japonią i innymi krajami Azji oraz Oceanii oraz Kanadą.

Historia Polski uczy, iż budowa Unii tworzy z nas Mocarstwo (np. Unia Lubelska) a za odrzucenie stworzenia lub rozbudowy Unii Historia karze nas pozbawieniem Niepodległości na długie dekady.

Ja chcę silnej i bogatej Polski w silnej i bogatej Rzeczpospolitej Narodów Europy - Federacji Europejskiej. Polski współtworzącej Mocarstwu a potem Supermocarstwo o ile nie zabraknie nam odwagi, śmiałości i mądrości.
Alternatywa to kolejny raz wpadnięcie pod but Moskali.
Albo albo.
Obyśmy wybrali mądrze, oby nie zabrakło nam odwagi i śmiałości by zmienić los nas i Polski.




Idź do oryginalnego materiału