Po słowach Trumpa rośnie niepokój w Europie. Co dalej z NATO?

warszawawpigulce.pl 1 godzina temu

Niemieckie media biją na alarm po ostatnich zapowiedziach Donalda Trumpa dotyczących Grenlandii i relacji z sojusznikami. Publicyści ostrzegają, iż podważanie solidarności w NATO może oznaczać poważny kryzys bezpieczeństwa Europy i osłabienie Sojuszu w dotychczasowej formie.

Fot. Warszawa w Pigułce

Niemieckie media alarmują: NATO traci spójność. Ostrzeżenia po słowach Donalda Trumpa

Niemiecka prasa ostro komentuje wypowiedzi i zapowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczące Grenlandii oraz polityki celnej wobec państw europejskich. Zdaniem komentatorów, ewentualna próba siłowego przejęcia kontroli nad wyspą oznaczałaby poważny kryzys w Sojuszu Północnoatlantyckim, a choćby jego faktyczny koniec w dotychczasowej formule.

Publicyści w Niemczech zwracają uwagę, iż relacje transatlantyckie wchodzą w nową fazę. Po 17 stycznia 2026 roku, wraz z początkiem nowej kadencji Donalda Trumpa, NATO – ich zdaniem – przestaje być gwarantem bezpieczeństwa Europy w takim kształcie, jaki funkcjonował przez dekady. Kluczowym problemem ma być podważenie zasady solidarności sojuszniczej i wzajemnego zaufania.

Fakty i tło sprawy

Komentatorzy „Sueddeutsche Zeitung” wskazują, iż zapowiedzi działań wobec Grenlandii oraz groźby ceł wobec państw NATO stoją w sprzeczności z ideą sojuszu formalnie równych państw. Gazeta podkreśla, iż sytuacja, w której wiodące mocarstwo NATO wywiera presję na innych członków sojuszu, podważa sens wspólnej obrony.

W opinii „SZ” NATO nie przestało istnieć jako struktura polityczno-wojskowa, ale utraciło energię i wiarygodność. Autorzy zwracają uwagę, iż zarówno sojusznicy, jak i potencjalni przeciwnicy mogą uznać, iż na wsparciu USA nie można już bezwarunkowo polegać.

Podobne stanowisko prezentuje „Tagesspiegel”, który ocenia, iż ewentualna siłowa aneksja Grenlandii oznaczałaby symboliczny koniec NATO. Gazeta zwraca uwagę, iż prezydent USA wykorzystuje presję gospodarczą jako narzędzie polityczne, testując odporność Unii Europejskiej.

Reakcje i dylematy Europy

Niemieckie media zastanawiają się, jaką strategię powinna obrać Unia Europejska. Część komentatorów wskazuje na konieczność przygotowania ceł odwetowych i gotowości do poniesienia kosztów gospodarczych. Inni podkreślają znaczenie dialogu z Waszyngtonem oraz szukania sojuszników w amerykańskim Kongresie, również wśród Republikanów.

Jednocześnie coraz częściej pojawia się postulat wzmacniania europejskich zdolności obronnych i ograniczania zależności od Stanów Zjednoczonych w polityce bezpieczeństwa. Zdaniem komentatorów ma to najważniejsze znaczenie w kontekście wschodniej flanki NATO.

Niemiecka prasa o słabości Europy

„Frankfurter Allgemeine Zeitung” ocenia, iż Europa poniosła porażkę, próbując pokazać jedność i determinację w sprawie bezpieczeństwa Arktyki. Gazeta zwraca uwagę, iż państwa europejskie nie dysponują realnymi możliwościami obrony Grenlandii przed globalnymi mocarstwami, a eskalacja sporu celnego może osłabić zarówno Europę, jak i USA.

Publicyści podkreślają, iż dla bezpieczeństwa kontynentu najważniejsze znaczenie ma stabilność w Europie Środkowo-Wschodniej, a nie tylko spór o Arktykę. W ich ocenie przyszłość NATO zależy od tego, czy uda się odbudować zaufanie między sojusznikami i wypracować nową równowagę w relacjach transatlantyckich.

Co to oznacza dla NATO?

Komentarze niemieckiej prasy pokazują rosnące obawy o przyszłość Sojuszu Północnoatlantyckiego. Choć NATO formalnie przez cały czas istnieje, coraz częściej pojawiają się pytania o jego realną skuteczność i spójność. Dla Europy oznacza to konieczność trudnych decyzji – między konfrontacją a dialogiem oraz między dalszym poleganiem na USA a budową własnych zdolności obronnych.

Idź do oryginalnego materiału