Po śmierci od kuli ICE: Minnesota oskarża Waszyngton o 'autorytaryzm'

upday.com 16 godzin temu
Władze Minnesoty zażądały w piątek dopuszczenia do śledztwa w sprawie zastrzelenia Renee Nicole Good przez agenta ICE. Rząd federalny opublikował 47-sekundowe nagranie z incydentu, które stało się zarzewiem konfliktu między stanem a administracją prezydenta. PAP

W piątek Biały Dom opublikował 47-sekundowe wideo z telefonu agenta Urzędu ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł (ICE). Nagranie pokazuje okoliczności śmierci Renee Good i wywołuje sprzeczne interpretacje co do zasadności użycia broni. Gubernator Minnesoty Tim Walz, burmistrz Minneapolis Jacob Frey oraz prokuratorzy stanowi żądają dostępu do rzetelnego i przejrzystego śledztwa, ostrzegając, iż odmowa dostępu do dowodów podważa zaufanie publiczne.

Nagranie z kamery telefonu funkcjonariusza ICE ukazuje moment bezpośrednio przed strzałami. Na wideo słychać głos żony Renee Good: "Jedź, kochanie, jedź". Po oddaniu strzałów męski głos wypowiada wulgaryzm: "Cholerna suko". Biały Dom opublikował materiał, broniąc działań agentów federalnych.

Wiceprezydent J.D. Vance ocenił nagranie jako dowód obrony własnej.

Władze stanowe określiły federalną narrację mianem "propagandy". Wicegubernator Peggy Flanagan stwierdziła: "To, co widzimy, to autorytaryzm".

Burmistrz Frey wyraził obawy, iż rząd federalny z góry przesądził sprawę uzasadnienia użycia broni. "Naszą prośbą jest przyjęcie prawdy" – powiedział.

Federalna reakcja i skutki

Ministerstwo Bezpieczeństwa Krajowego ogłosiło przegląd tysięcy spraw uchodźców w Minnesocie. Resort rolnictwa wstrzymał wypłatę 129 milionów dolarów, powołując się na śledztwa dotyczące nadużyć w programach socjalnych.

Analiza Washington Post wskazuje, iż agent mógł odskoczyć i strzelać z boku pojazdu, gdy SUV skręcał i odjeżdżał – nie zaś zostać potrąconym, jak twierdzi administracja. Prawnicy i politycy Minnesoty podkreślają, iż tylko niezależne śledztwo może wyjaśnić sprzeczne wersje wydarzeń.

Napięcia w Minneapolis

New York Times odnotował rosnące napięcia w aglomeracji Minneapolis. Władze zamknęły szkoły, gubernator aktywował Gwardię Narodową, agenci federalni kontynuują patrole.

Na ulicach wybuchły protesty i starcia o niskiej intensywności. Tysiące osób wzięło udział w czuwaniu modlitewnym przed Kapitolem stanowym.

Władze stanowe ostrzegają, iż strach paraliżuje codzienne życie, szczególnie w dzielnicach latynoskich i somalijskich. Żona zabitej opisała konfrontację: "Mieliśmy gwizdki. Oni mieli broń".

Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).

Idź do oryginalnego materiału