Dlaczego mi się to przypomniało? Kiedy Putin zaatakował Ukrainę, wywiesiłem przed domem niebiesko-żółtą flagę. Miałem akurat nie za wielką, a w tamtej atmosferze spotkałem się choćby z pytaniem, dlaczego taka mała. Potem moja flaga została w okolicy jako ostatnia, gdy inne poznikały. Ale kiedy porwała mi ją wichura, postawiło mnie to od razu w innym świetle. Inni sąsiedzi w ogóle takiej nie mieli, a ja miałem i przestałem mieć. To już wyglądało na jakąś demonstrację, a ponieważ przeczytałem, iż społeczeństwo staje się antyukraińskie – aby nie pogłębiać takiego wrażenia – chciałem choćby zastąpić ją nową. I wtedy właśnie Zełenski zaczął uprawiać swoje żenujące gierki z Polakami: powieszenie flagi w tym momencie byłoby ich popieraniem.
Znalazłem się trochę w sytuacji Rafała Trzaskowskiego z jego słynnej debaty w Końskich, który schował flagę (on akurat tęczową), bo mu ją podetknięto, a nie chciałem być Magdaleną Biejat, która zbiera wszystkie flagi, z którymi w tej chwili nie ma co zrobić. Wszystkie te przypadki razem wzięte pokazują, iż lepiej w ogóle nie wywieszać żadnych flag, aniżeli przestać to robić.


![Ukraińcy zasypują Rosję dronami. W Donbasie przez cały czas źle [PŁK LEWANDOWSKI O WOJNIE]](https://cdn.oko.press/cdn-cgi/image/trim=84;0;91;0,width=1200,quality=75/https://cdn.oko.press/2026/08/AFP__20260816__C4RQ8T3__v1__MidRes__RussiaUkraineConflictAttack.jpg)




![„Islamizacja Katowic” czy polityczne straszenie? Miasto wyjaśnia: Na Zawodziu nie powstaje meczet! [Zdjęcia]](https://www.wkatowicach.eu/assets/pics/aktualnosci/2026-08/tn_DSC08500.jpg)
