Podejrzany manewr na Atlantyku. Rosyjski tankowiec nad podmorskim kablem

polsatnews.pl 3 godzin temu

Norwegia alarmuje o możliwej operacji rozpoznawczej rosyjskiej floty cieni. Tankowiec "Apple" przez osiem godzin utrzymywał pozycję nad podmorskim kablem prowadzącym do strategicznej stacji radarowej Globus na północy kraju, mimo wcześniejszych deklaracji o awarii napędu. Wojskowi twierdzą, iż jednostka mogła celowo mapować infrastrukturę krytyczną NATO.

Forsvaret / Facebook
Norweskie okręty wojenne na Morzu Barentsa monitorują Atlantyk (zdjęcie ilustracyjne)

Na przedstawionym przez Dowództwo Operacyjne Norweskich Sił Zbrojnych materiale wideo widać, jak tankowiec przez wiele godzin pozostawał bezpośrednio nad krytycznym łączem światłowodowym stacji Globus. Według wojskowych może to wskazywać na celową działalność rozpoznawczą rosyjskiej floty cieni u wybrzeży Arktyki, mającą na celu mapowanie infrastruktury łącznościowej NATO.

Rosyjski statek z nagłą awarią techniczną. "To nie wygląda na przypadek"

Rosyjska ambasada w Oslo w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych poinformowała, iż na statku doszło do nagłej awarii napędu głównego, a kapitan tankowca zgłosił usterkę służbom ratunkowym i dryfował w oczekiwaniu na pomoc techniczną.

Analiza termowizyjna przekazana przez norweską armię wykazała jednak aktywną pracę pędników bocznych, które generują znaczną sygnaturę cieplną. Dzięki nim "Apple" mógł precyzyjnie utrzymywać stałą pozycję nad kablem.

ZOBACZ: Kreml reaguje na operację NATO. Ostrzega przed "rosnącym napięciem"

"Nie wygląda to na przypadkową awarię techniczną, ale na celową i skoordynowaną działalność mającą na celu mapowanie infrastruktury krytycznej w rzeczywistych warunkach. Wykorzystywanie procedur awaryjnych jako przykrywki dla działalności wywiadowczej stanowi poważne wyzwanie dla bezpieczeństwa żeglugi na naszych północnych obszarach morskich" - przekazał rzecznik Dowództwa Operacyjnego płk Vegard Finberg.

NATO śledzi rosyjską "flotę cieni". Nowe ustalenia

Globus Radar Station działa od lat 70. XX wieku. Kompleks składa się z radaru Globus II oraz najnowszego Globus III, którego instalację zakończono w ostatnich latach. Oficjalnym zadaniem systemu jest monitorowanie obiektów w przestrzeni kosmicznej. Według analityków umożliwia on również obserwację rosyjskich testów rakiet balistycznych nad Morzem Barentsa oraz aktywności Floty Północnej.

Mający 245 metrów długości i 105 tys. ton nośności "Apple" jest łączony przez norweskie służby z tzw. flotą cieni wykorzystywaną przez Moskwę do omijania sankcji na eksport ropy. Dzień wcześniej ten sam statek uniknął kontroli norweskiej straży przybrzeżnej, ignorując wezwania radiowe i opuszczając wody wyłącznej strefy ekonomicznej Norwegii.

ZOBACZ: Rosyjskie samoloty nad Bałtykiem. Kraj NATO poderwał myśliwce

Zdaniem norweskich analityków wojskowych Rosja testuje w Arktyce scenariusze blokady i sabotażu infrastruktury krytycznej, które mogłyby zostać wykorzystane także na innych akwenach NATO. O podobnych zagrożeniach w tegorocznej ocenie bezpieczeństwa państwa informowały norweskie służby wywiadowcze.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: "Rekordowa mobilizacja" Węgrów. Frekwencja mówi wszystko
Idź do oryginalnego materiału