Wokół Pokemon Go zrobiło się gorąco po publikacji holenderskiego dziennika Trouw. Dziennikarze zarzucili firmie, iż miliardy skanów otoczenia, które gracze mieli przesłać przez lata dzięki swoich telefonów, posłużyły do rozwoju systemów naprowadzania dronów bojowych. Twórcy mobilnego hitu zaprzeczają tym doniesieniom.