Polonia w Turcji to niewielka społeczność, ale ma coś, czego nie ma prawie nikt: własną wieś, istniejącą nieprzerwanie od 1842 roku. Polacy w Turcji nie przyjechali tu za pracą ani za słońcem. Przyjechali, bo przegrali powstanie listopadowe, a Imperium Osmańskie było jedynym mocarstwem, które nie zamierzało ich wydać zaborcom. Polonezköy – dosłownie „wieś Polaków” – leży trzydzieści kilometrów od centrum Stambułu i do dziś ma polski kościół, polski cmentarz i mieszkańców o polskich nazwiskach.
Jak nazywa się polska wioska w Turcji?
Polonezköy, a po polsku Adampol – od imienia założyciela. Leży w dzielnicy Beykoz, po azjatyckiej stronie Stambułu, jakieś trzydzieści kilometrów od zabytkowego centrum, wśród lasów nad Bosforem.
| Rok założenia | 1842 | opracowania historyczne |
| Liczba mieszkańców Polonezköy | 346 | dane tureckie |
| Mieszkańcy mówiący biegle po polsku | ok. 90 | relacje i opracowania |
| Położenie | Beykoz, azjatycka strona Stambułu | dane tureckie |
Wieś jest dziś przede wszystkim miejscem weekendowych wypadów stambulczyków – z pensjonatami i restauracjami. Polskość została w nazwiskach, kościele, cmentarzu i w Domu Pamięci, urządzonym w jednym z dawnych gospodarstw.
Skąd wzięli się Polacy w Turcji?
Adampol jest dzieckiem klęski. Po upadku powstania listopadowego tysiące Polaków znalazło się na emigracji, a część z nich trafiła nad Bosfor – bo Turcja była wrogiem Rosji i nie oddawała jej uchodźców. Ich sprawą zajął się książę Adam Jerzy Czartoryski, przywódca emigracyjnego obozu politycznego, który postanowił dać im ziemię.
W 1842 roku, za pieniądze Czartoryskiego, wykupiono teren od zakonników i osadzono na nim pierwszą grupę polskich emigrantów. Wieś nazwano Adampolem, od imienia księcia. Jego agentem nad Bosforem był Michał Czajkowski – postać nieprawdopodobna choćby jak na tamte czasy: polski szlachcic, który przyjął islam i jako Sadyk Pasza został oficerem armii osmańskiej, tworząc oddziały złożone z Polaków.
Kolejni mieszkańcy dochodzili przez cały XIX wiek: weterani powstań, uczestnicy wojny krymskiej, uciekinierzy z zaboru rosyjskiego. Adampol był przez dekady jedynym skrawkiem ziemi na świecie, gdzie Polacy mieli własną, wolną wieś – w czasach, gdy Polski nie było na mapie.
Adam Mickiewicz umarł w Stambule
Turecki wątek polskiej historii ma finał, o którym w Polsce mało kto pamięta. Adam Mickiewicz przyjechał nad Bosfor w 1855 roku, w czasie wojny krymskiej, by tworzyć polskie legiony do walki z Rosją. Odwiedził wtedy Adampol.
Mickiewicz zmarł w Konstantynopolu 26 listopada 1855 roku, prawdopodobnie na cholerę. Dom w dzielnicy Tarlabaşı, w którym spędził ostatnie dni, jest dziś Muzeum Adama Mickiewicza – jedynym muzeum wieszcza poza Europą Środkową.
W kościele w Polonezköy znajduje się tablica poświęcona jego pamięci. Największy polski poeta umarł w tureckim mieście, kilkanaście kilometrów od jedynej polskiej wsi na Wschodzie.
Jaki kraj nigdy nie uznał rozbiorów Polski?
Turcja – a ściślej Imperium Osmańskie. Porta nigdy formalnie nie przyjęła do wiadomości, iż Rzeczpospolita przestała istnieć, i nie uznała rozbiorów dokonanych przez Rosję, Prusy i Austrię. Powód nie był sentymentalny, ale strategiczny: Turcja przez stulecia rywalizowała z Rosją, a silna Polska była jej naturalnym buforem. Skutek był jednak dla Polaków realny – nad Bosforem znajdowali schronienie, którego odmawiała im pół Europy.
Co Turcy myślą o Polakach?
Relacje polsko-tureckie należą do najstarszych i najmniej obciążonych, jakie Polska ma poza Europą – nawiązano je jeszcze w XV wieku. Nie mamy z Turcją sporów granicznych ani rachunków historycznych; mieliśmy za to wspólnego przeciwnika. Współcześnie Polacy są w Turcji kojarzeni dobrze, choć głównie jako turyści – nad Morze Śródziemne przyjeżdża ich co roku bardzo wielu. Polonezköy jest w tureckiej świadomości ciekawostką i powodem do dumy: dowodem, iż imperium dawało schronienie tym, których gdzie indziej ścigano.
Życie polonijne dziś
Współczesna Polonia w Turcji jest niewielka i rozproszona:
– sercem pozostaje Polonezköy z kościołem, cmentarzem i Domem Pamięci;
– polskie stowarzyszenia działają w Stambule i Ankarze, a wsparciem służą polskie placówki dyplomatyczne;
– nowi Polacy w Turcji to najczęściej osoby w związkach mieszanych, specjaliści i nieliczni przedsiębiorcy – a nie potomkowie dawnych osadników.
Polacy w Turcji – najczęstsze pytania
Jak nazywa się polska wioska w Turcji?
Polonezköy, po polsku Adampol. Leży w dzielnicy Beykoz po azjatyckiej stronie Stambułu i została założona w 1842 roku z inicjatywy księcia Adama Jerzego Czartoryskiego.
Czy w Turcji jest Polonia?
Tak, choć niewielka. Jej historycznym centrum jest Polonezköy, gdzie mieszka około 346 osób, z czego blisko 90 mówi biegle po polsku. Polskie stowarzyszenia działają też w Stambule i Ankarze.
Jaki kraj nigdy nie uznał rozbiorów Polski?
Turcja, czyli Imperium Osmańskie. Porta nigdy formalnie nie uznała rozbiorów Rzeczypospolitej dokonanych przez Rosję, Prusy i Austrię – głównie dlatego, iż silna Polska była dla niej buforem przeciw Rosji.
Co Turcy myślą o Polakach?
Dobrze. Relacje polsko-tureckie sięgają XV wieku i nie są obciążone sporami – Polska i Turcja miały wspólnego przeciwnika w Rosji. Polonezköy jest w Turcji traktowany jako ciekawostka i dowód dawnej gościnności imperium.













