
Do 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku przyleciały trzy pierwsze polskie myśliwce F-35 – najnowocześniejsze maszyny bojowe zakupione dla polskiego lotnictwa. To początek dostaw 32 samolotów piątej generacji zamówionych przez Polskę.
Podczas uroczystości wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, iż to „wielki moment”, który znacząco zwiększa możliwości operacyjne polskiej armii. Nowe maszyny otrzymały nazwę „Husarz”.
Szef MON zaznaczył, iż polskie F-35 są pierwszymi myśliwcami piątej generacji na wschodniej flance NATO. Dziękował również wszystkim politykom i wojskowym zaangażowanym w realizację programu, którego początki sięgają 2020 roku, gdy podpisano kontrakt na zakup maszyn.

Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker mówił, iż polscy piloci otrzymują „najlepszy sprzęt na świecie”, a samo przybycie F-35 jest efektem wieloletnich działań związanych z modernizacją armii.
Wiceminister obrony Cezary Tomczyk podkreślił, iż F-35 to samoloty słynące z technologii stealth, wysokiej skuteczności i przewagi technologicznej. Z kolei wiceszef MON Paweł Bejda zaznaczył, iż Polska ma już własnych instruktorów przygotowujących kolejnych pilotów do obsługi nowych myśliwców.
Polska kupiła 32 samoloty F-35 od amerykańskiego koncernu Lockheed Martin za około 4,6 miliarda dolarów. To jedna z największych transakcji zbrojeniowych w historii kraju.
Do końca 2026 roku do Polski ma trafić 14 maszyn, a wszystkie dostawy mają zakończyć się w 2029 roku.
F-35 mogą przenosić nowoczesne pociski i bomby kierowane, a dzięki zaawansowanym sensorom współpracują z innymi systemami obronnymi, m.in. Patriotami.










