Polska poderwała myśliwce w związku z nalotami na Ukrainę

rdc.pl 2 godzin temu

Komunikat DORSZ przekazało w mediach społecznościowych we wtorek po południu. Wcześniej pojawiły się doniesienia o zmasowanych nalotach rosyjskich dronów na Ukrainę i atakach m.in. w centrum Lwowa.

„W związku z aktywnością rosyjskich bezzałogowych statków powietrznych typu Shahed w zachodniej części Ukrainy rozpoczęło się operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej” – przekazało Dowództwo.

Jak wskazano, uruchomiono środki będące w dyspozycji DORSZ - w powietrzu znalazły się myśliwce oraz śmigłowiec, a naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania zostały postawione w stan najwyższej gotowości.

„Działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie oraz ochronę przestrzeni powietrznej, w szczególności w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów. Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji” – zapewnia w komunikacie Dowództwo.

Poprzednio Dowództwo informowało o poderwaniu lotnictwa we wtorek wczesnym rankiem, w obliczu nocnych nalotów Rosji na Ukrainę. W ostatnich miesiącach polskie i sojusznicze samoloty bojowe regularnie są podrywane do lotu w związku z powtarzającymi się rosyjskimi masowymi nalotami na Ukrainę.

Zadaniem pilotów w tego typu misjach jest patrolowanie polskiej przestrzeni powietrznej i upewnienie się, iż drony nie stanowią zagrożenia dla Polski.

❗️Uwaga. W związku z aktywnością rosyjskich bezzałogowych statków powietrznych typu Shahed w zachodniej części Ukrainy rozpoczęło się operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej.

Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowództwo Operacyjne RSZ… pic.twitter.com/Mun5iGyXA9

— Dowództwo Operacyjne RSZ (@DowOperSZ) March 24, 2026
Idź do oryginalnego materiału