Ukraina nie może być pozbawiona udziału w rozmowach dotyczących jej przyszłości – podkreślali w piątek w Warszawie szefowie MSZ Polski i Ukrainy: Radosław Sikorski i Andrij Sybiha oraz szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas.
W piątek (6 listopada) w Warszawie odbyło się spotkanie ministrów spraw zagranicznych Rady Państw Morza Bałtyckiego oraz wysokiej przedstawiciel UE ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Kai Kallas, z udziałem także szefa MSZ Ukrainy. Tematem rozmów było skuteczniejsze reagowanie na zagrożenia hybrydowe i wsparcie dla walczącej Ukrainy.
Sikorski po spotkaniu powiedział, iż „potwierdziło ono jedność państw naszego regionu wobec trwającej rosyjskiej agresji”.
Uzgodniliśmy, iż najważniejsze pozostaje wzmacnianie wsparcia wojskowego i finansowego dla Ukrainy. Jednomyślnie uzgodniliśmy oświadczenie (…) Priorytetem jest wsparcie Ukrainy w przygotowaniach do nadchodzącego okresu zimowego i zwiększenie odporności jej sektora energetycznego
– oświadczył szef polskiego MSZ.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:

W Biurze Prezydenta Ukrainy odbyła się narada poświęcona rozwojowi stosunków z Polską
W Biurze Prezydenta Ukrainy w Kijowie odbyła się narada poświęcona rozwojowi relacji z Polską - poinformowała w czwartek (6 października) zastępczyni szefa Biura Iryna Wereszczuk. Podkreśliła, iż nasze dwa...
Czytaj więcejDetailsJak przekazał, Polska „przeznaczy dodatkowe 8 mln zł na wspólnotę energetyczną”, z której funduszy zakupione będą generatory dla Ukrainy.
Dodał, iż to Rosja musi zrozumieć, iż jej dalsza agresja na Ukrainę będzie wiązała się z rosnącymi kosztami i konsekwencjami.
Jesteśmy gotowi wnieść konstruktywny wkład w przyszłe działania służące utrwaleniu pokoju i bezpieczeństwa w regionie oraz zaangażować się w prowadzone rozmowy
– zadeklarował szef resortu dyplomacji.
Sikorski zaznaczył, iż wspierane są wszystkie inicjatywy dotyczące działania na rzecz zakończenia wojny, ale niezbędne jest zachowanie niezbędnej kolejności tak, iż najpierw ma być zawieszenie ognia, następnie rozmowy o trwałym pokoju, a dopiero potem ewentualnie rozmowy o tym, jak przywrócić funkcjonowanie architektury bezpieczeństwa Europy i być może jak przywrócić reżimy kontroli zbrojeń.
Podkreślił, iż aktualnie to Kijów ma przewagę na froncie i Ukraina nie powinna negocjować swojej przyszłości pod presją ostrzału ludności cywilnej.
Jak zaznaczył, potwierdzeniem ważnej roli Polski i jej determinacji są organizowane w listopadzie wojskowe ćwiczenia koalicji chętnych.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:

W Polsce odbędą się ćwiczenia z udziałem blisko 3. tys. żołnierzy z 11 państw koalicji chętnych
Prawie 3 tys. żołnierzy z 11 państw koalicji chętnych weźmie udział w ćwiczeniach wojskowych organizowanych m.in. w Polsce w dniach 9-22 listopada - poinformowało MON. Ćwiczenia mają sprawdzić gotowość...
Czytaj więcejDetailsPodkreślał, iż żadne rozwiązanie nie może zostać narzucone Ukrainie bez jej zgody i obecności przy stole.
Podobnie jak bezpieczeństwo Europy nie może być przedmiotem rozmów prowadzonych bez naszego udziału. Państwa wschodniej flanki są najbardziej dotknięte warunkami ewentualnego porozumienia, ale mogą też wnieść szczególnie istotną perspektywę dotyczącą percepcji zagrożeń ze strony Rosji
– zaznaczył Sikorski.
Mówił, iż Polska opowiada się za dalszym wzmocnieniem sankcji na ten kraj, walką z zagrożeniem cybernetycznym oraz wykorzystaniem zamrożonych rosyjskich aktywów na rzecz obrony i odbudowy Ukrainy.
Zaznaczył, iż polityka wizowa strefy Schengen wobec Rosji powinna być zaostrzona. Jak zauważył, dla Polski niezrozumiałe jest to, iż w 2025 r. obywatele Rosji otrzymali łącznie 623 tys. wiz, z czego 84 proc. w celach turystycznych, podczas gdy sama Polska wydała w tym czasie Rosjanom ok. 100 wiz, głównie w celach humanitarnych.
Dziękował uczestnikom spotkania za konstruktywne rozmowy.
Razem bronimy bezpieczeństwa całej Europy. Spokój, sankcje, solidarność
– mówił.
Szef MSZ Ukrainy: Europa musi uczestniczyć w rozmowach pokojowych
Sybiha podkreślił, iż „Polska jest niezawodnym, najbliższym sojusznikiem Ukrainy i kluczowym hubem logistycznym bezpieczeństwa Ukrainy”.
Zaznaczał też, iż „nie może być żadnych decyzji o Ukrainie bez Ukrainy, ani o bezpieczeństwie Europy bez Europy”. Dlatego – jak powiedział szef MSZ Ukrainy – Europa musi być częścią procesu pokojowego, zarówno przed zaplanowanymi na 10 i 11 listopada w Abu Zabi trójstronnymi negocjacjami na temat zakończenia wojny na Ukrainie, z udziałem USA, jak i po nich.
Ukraina poważnie podchodzi do spotkania w Abu Dhabi. Nasze priorytety to gwarancje bezpieczeństwa, deeskalacja na Morzu Czarnym, rozejm energetyczny, powrót dzieci i wymiany jeńców. Takiej samej powagi oczekujemy od Rosji
– powiedział Sybiha.
Szefowa unijnej dyplomacji powiedziała natomiast, iż w tej chwili „istnieje nowy impuls dyplomatyczny związany z chęcią zakończenia” wojny Rosji z Ukrainą.
Europa wspiera wszelkie działania mające na celu sprawiedliwy i trwały pokój. Dziś wraz z ministrami rozmawialiśmy o tym, jak to osiągnąć
– powiedziała Kallas.
Jak stwierdziła, nie wiadomo, kiedy osiągnięty zostanie całkowity pokój, ale wiadomo, „co jest niezbędne, aby można było ten pokój osiągnąć”.
Wszelkie porozumienia, które mają być wdrożone, wymagają uczestnictwa Unii Europejskiej w rozmowach. Gwarancja bezpieczeństwa, sankcje, odbudowa, a także akcesja Ukrainy do Unii Europejskiej. Nie da się robić tego bez Unii Europejskiej
– podkreśliła.
Wspólne stanowisko w sprawie negocjacji
Wszyscy troje byli pytani o wypowiedź wysłannika prezydenta Donalda Trumpa Jareda Kushnera, który poinformował, iż USA przeprowadziły w czwartek w Brukseli „owocne i merytoryczne” rozmowy z Ukrainą, NATO i europejskimi partnerami na temat gwarancji bezpieczeństwa dla Kijowa oraz szerszej architektury bezpieczeństwa europejskiego.
W piątek Kushner nie wykluczył udziału państw Europy w rokowaniach ws. zakończenia wojny na Ukrainie. Wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa we wpisie na X podkreślił, iż będzie to zależeć od postępu negocjacji.
Sikorskiego, Kallas i Sybihę dopytywano czy nie obawiają się, iż USA i Rosja mogą chcieć wynegocjować porozumienie nad głowami Ukraińców i Europejczyków.
Sikorski odparł, iż byłoby to i niemądre i niemożliwe z uwagi na sprawczość Ukrainy i Europy; zaznaczył, iż Traktat z Lizbony określa jasno, kto może wypowiadać się w imieniu UE i iż na poziomie przywódców jest to przewodniczący Rady Europejskiej, a na poziomie ministrów jest to wysoka przedstawiciel UE ds. polityki zagranicznej.
Kallas zaznaczyła, iż jeżeli jakiekolwiek porozumienie ma być wdrożone, to Europa musi być w to zaangażowana; w przeciwnym razie nie będzie realizowane.
Sybiha powtórzył, iż najważniejsze elementy dla Ukrainy to integralność i suwerenność państwa, realizacja postulatu „nic o Ukrainie bez Ukrainy, i nic o Europie bez Europy”.
Żadnych ograniczeń naszych zdolności militarnych, żadnych ograniczeń na nasze siły zbrojne, żadnych ograniczeń na prawo do podejmowania decyzji, jeżeli chodzi o politykę zagraniczną i oczywiście mocne gwarancje bezpieczeństwa
– oświadczył.










