Czy Polska powinna mieć swoją bombę atomową? – zapytali ich ankieterzy pracowni SW Research na zlecenie Onetu. Usłyszeli, że…Chce tego największa grupa ankietowanych TAK – taką odpowiedź wskazała największa grupa ankietowanych – 41,9 proc. NIE – tę opcję wybrało 28,7 proc. badanych. TRUDNO POWIEDZIEĆ – tak odpowiedziało 29,4
proc.Czytaj też: Są chorzy i idą do pracy. Bo pracodawca nie lubi zwolnień lekarskichTe krają mają już broń jądrowąDziś bronią jądrową dysponuje 9 państw. Mają ją: Stany Zjednoczone – pierwsze państwo z bronią jądrową (od 1945 r.),Rosja – posiada największy arsenał głowic na świecie,Chiny – intensywnie rozbudowują swój potencjał,Francja – jeden z dwóch państw europejskich z własnym arsenałem,Wielka Brytania – drugi kraj europejski z własną bronią nuklearną,Indie – rozwijają swój arsenał od lat 70. XX wieku,Pakistan – wszedł w posiadanie broni jądrowej pod koniec lat 90,Izrael – oficjalnie ani nie potwierdza, ani nie zaprzecza posiadaniu broni, jednak powszechnie uznaje się go za mocarstwo atomowe,Korea Północna – najmłodszy członek „klubu atomowego”, prowadzi regularne testy. Warto zaznaczyć, iż amerykańskie głowice są przechowywane również na terytorium 5 innych państw NATO: Niemiec, Włoch, Turcji, Belgii i Holandii. Kraje te nie mają jednak do nich samodzielnego dostępu. Punkty widzenia, czyli eksperci komentująPortal
Natemat.pl poprosił o komentarz na ten temat Janusza Onyszkiewicza, byłego szefa MON, i gen. Stanisława Kozieja, byłego szefa BBN.– Myślę, iż nie ma takiej potrzeby. To oznaczałoby ogromny wyłom w dotychczasowym układzie międzynarodowym i w traktatach o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej, których Polska jest sygnatariuszem – powiedział Onyszkiewicz.I dodał: – Ponadto zrobienie własnej broni jądrowej – pomijając kwestię kosztów, które są ogromne – mogłoby skutkować tym, iż kosztem ogromnych wyrzeczeń finansowych i ogromnym kosztem politycznym będziemy mieli broń, której użyteczność będzie bardzo ograniczona, bo w porównaniu z tym, czym dysponuje Rosja, będzie to absolutny
margines.Gen. Koziej: – Uważam, iż dobrze się stało, iż pan prezydent podniósł ten problem akurat w takim momencie. Kiedy dotychczasowy system bezpieczeństwa się chwieje, musimy dać sygnał wszystkim swoim sojusznikom i przeciwnikom, iż nie możemy być biernym barankiem na ołtarzu, który nic nie będzie robić – skomentował. I podkreślił: – Broń Boże nie mówię o wystąpieniu z Układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej. Nie widzę powodów, żebyśmy z niego występowali i stali się czarną owcą w środku Europy. Mówię o czarnym scenariuszu, iż ten układ po prostu może upaść i stać się nieaktualny. Musimy brać pod uwagę sytuację, iż tak jak upadły traktaty o kontroli zbrojeń, tak samo ten istotny traktat jest zagrożony i może utracić swoje znaczeniePrzeczytaj: Wrzucają do butelkomatów po kilkaset opakowań. Zwroty kaucji robią wrażenie