Polska należy do państw najmocniej zabiegających o wykorzystanie zamrożonych rosyjskich aktywów do finansowania pomocy Ukrainie. O możliwość przełamania dotychczasowego impasu w tej sprawie Polskie Radio zapytało przedstawicieli Francji i Niemiec podczas spotkania Trójkąta Weimarskiego w Giżycku.
Francuski minister do spraw Europy Benjamin Haddad przypomniał, iż wcześniejsza propozycja Komisji Europejskiej uzyskała poparcie Paryża i Berlina, ale nie osiągnięto porozumienia w Radzie Europejskiej.
Zaznaczył, iż zamrożone środki pozostaną w Europie, dopóki Rosja nie zapłaci reparacji wojennych. Wskazał też możliwy kierunek dalszych działań.
Myślę, iż możemy również rozważyć, w jaki sposób te aktywa mogłyby być inwestowane bardziej agresywnie, aby generowały dochody przeznaczane na wsparcie Ukrainy. I rzeczywiście będziemy musieli popracować nad kontynuacją naszego wsparcia finansowego
– powiedział Haddad.
Niemiecki minister Gunther Krichbaum zwrócił uwagę na konieczność uwzględnienia reakcji rynków finansowych. Przypomniał, iż Unia wykorzystuje już nadzwyczajne zyski z rosyjskich środków.
Pozostajemy otwarci na wykorzystanie tych aktywów. Ale oczywiście jest to możliwe tylko wtedy, gdy ostatecznie uda się osiągnąć kompromis na szczeblu europejskim
– stwierdził Krichbaum.
Wiceszef polskiego MSZ Ignacy Niemczycki podkreślił, iż ciężar pomocy finansowej dla Kijowa spoczywa w tej chwili przede wszystkim na Europie. realizowane są rozmowy o kolejnym mechanizmie wsparcia na 2027 rok, choć rozważane są także rozwiązania niezwiązane z rosyjskimi aktywami:
Unia Europejska wykorzystuje już dochody z zamrożonych rosyjskich aktywów. Nie uzgodniono jednak mechanizmu szerszego wykorzystania tych środków na rzecz Ukrainy.








