Polski oficer dowodzi zespołem NATO

polska-zbrojna.pl 20 godzin temu

Kmdr por. Kacper Sterne oficjalnie stanął dziś na czele Stałego Zespołu Sił Obrony Przeciwminowej NATO Grupa 1 (SNMCMG1). Uroczystość odbyła się w Rydze. Przez najbliższe pół roku zespół pod kierunkiem polskiego oficera będzie monitorował najważniejsze dla żeglugi szlaki północnej Europy, ćwiczył i brał udział w operacjach usuwania min z czasów obydwu światowych wojen.

– Polska buduje swoją wiarygodność w NATO. Pokazujemy, iż jesteśmy nie tylko beneficjentami sojuszniczego bezpieczeństwa, ale też rzetelnymi i aktywnymi współpracownikami w naszej wspólnej obronie – podkreśla kmdr por. Kacper Sterne z 8 Flotylli Obrony Wybrzeża. Dziś w Rydze oficjalnie przejął on dowodzenie nad Stałym Zespołem Sił Obrony Przeciwminowej NATO Grupa 1 (ang. Standing NATO Mine Countermeasures Group 1, SNMCMG1). Polak zastąpił łotewskiego oficera, kmdr. Janisa Auce, który tę funkcję sprawował przez ostatnie pół roku.

Kmdr por. Sterne kieruje międzynarodowym sztabem, rozlokowanym na pokładzie ORP „Kontradmirał Xawery Czernicki”. 2 stycznia okręt opuścił port w Świnoujściu, by kilka dni później zameldować się w Rydze. Niebawem ruszy dalej. Wówczas też dołączą do niego niszczyciele min z kilku państw. Przez kolejnych sześć miesięcy zespół będzie monitorował żeglugę, ćwiczył i usuwał stare miny na akwenach północnej Europy.

REKLAMA

Swoja uwagę marynarze skupią jednak przede wszystkim na Bałtyku, który po rosyjskiej inwazji na Ukrainę stał się jednym z najbardziej zapalnych rejonów świata. Na jego niewielkiej przestrzeni niemal burta w burtę operują okręty NATO i Federacji Rosyjskiej, a po szlakach żeglugowych krążą tankowce tak zwanej floty cieni, które w ładowniach przewożą objętą embargiem ropę. Doszło tam też do co najmniej kilkunastu incydentów skutkujących uszkodzeniami infrastruktury krytycznej.

Aby poddać akwen ściślejszej kontroli, NATO uruchomiło nowe bałtyckie dowództwo CTF-B, a także aktywowało operację „Baltic Sentry”. Dziś sojusznicze zespoły morskie odpowiedzialne za bezpieczeństwo północnej Europy spędzają na Bałtyku dużo więcej czasu niż jeszcze kilka, kilkanaście lat temu.

Widać to choćby po rozkładzie aktywności SNMCMG1 z poprzedniego półrocza. Zespół pod łotewskim dowództwem działał oczywiście na Morzu Północnym, gdzie między innymi wziął udział w ćwiczeniach „Sandy Coasts 2025” na wodach Holandii, znacznie silniej jednak akcentował swoją obecność u wybrzeży Niemiec, Danii, Estonii czy Finlandii.

Tam właśnie zorganizowane zostały manewry „Northern Coasts 2025” i „Freezing Winds 2025”, a także dwa HODOPS-y, czyli operacje związane z usuwaniem starych min i niewybuchów. Jak wylicza łotewskie ministerstwo obrony, łącznie okręty zespołu zniszczyły około 50 tego typu obiektów – pozostałości po obydwu światowych wojnach. Do tego doszły jeszcze patrole w ramach „Baltic Sentry”.

Przez ostatnie pół roku rolę okrętu flagowego SNMCMG1 pełniła łotewska jednostka LVNS „Virsaitis”. Przez zespół przewinęło się też dziesięć niszczycieli min, między innymi z Niemiec, Danii, Holandii, Francji, a choćby Portugalii i Kanady. Razem z nimi na Bałtyku operował też polski trałowiec ORP „Necko”. – To był jeden z najbardziej wymagających, ale i satysfakcjonujących okresów w mojej karierze – zaznacza kmdr Auce, cytowany przez służby prasowe łotewskiego resortu obrony.

Jak mówi łotewski oficer, rezultaty, które osiągnięto podczas misji, wyraźnie pokazują jej wkład we wzmacnianie zdolności NATO w zakresie kolektywnej obrony i odstraszania. – Nasza obecność i stała gotowość do działania stanowiła jasny i wiarygodny sygnał, jeżeli chodzi o odstraszanie. Zademonstrowała determinację sojuszników i ich zdolność do zdecydowanego reagowania na każde zagrożenie – podsumowuje kmdr Auce.

Teraz pałeczkę od Łotyszy przejęli Polacy. Zapiszą w ten sposób kolejny rozdział w bogatej historii związanej z obecności w zespołach przeciwminowych. Pierwszy polski okręt operował pod flagą NATO już w 2002 roku. Potem marynarka wojenna regularnie posyłała do zespołów niszczyciele min, a ostatnio także trałowce. ORP „Czernicki” pięciokrotnie zostawał okrętem flagowym SNMCMG1, a raz taką funkcję pełnił w SNMCMG2 działającym na południu Europy. Kmdr por. Sterne jest szóstym oficerem z Polski, który staje na czele zespołu.

SNMCMG1 to jeden z czterech stałych zespołów okrętowych NATO. Dwa z nich złożone są z jednostek przeciwminowych, a dwa z dużych okrętów bojowych – przede wszystkim fregat, ale też niszczycieli. W nich także w przeszłości służyły polskie okręty. Wszystkie zespoły stanowią element sojuszniczych Sił Odpowiedzi.

Łukasz Zalesiński
Idź do oryginalnego materiału