5 czerwca wiceminister nauki Andrzej Szeptycki (Polska 2050) w wywiadzie dla TOK FM z Jackiem Żakowskim powiedział dosłownie:
„To byli tacy trochę – ze wszystkimi pozytywnymi i negatywnymi konotacjami tego słowa – ukraińscy żołnierze niezłomni.”
Po czym dodał:
„UPA to była formacja, która niezależnie od tego, o czym pan mówi, o Zbrodni Wołyńskiej, walczyła o niepodległość Ukrainy. Walczyła w ramach tego ukraińskiego imaginarium przede wszystkim z Sowietami. I to była taka walka beznadziejna. […] Grzegorz Motyka w swojej historii UPA ciągnie historię Ukraińskiej Powstańczej Armii do roku 1960 […] Ludzie, którzy – jak mówię – walczyli w warunkach beznadziejnych, długo, konsekwentnie. To punkt, do którego Ukraińcy walczący z Rosją od 2014 roku mogą się w naturalny sposób odwołać.”
Szeptycki zastosował subtelne, ale bardzo mocne zrównanie:
Bezpośrednie użycie terminu „ukraińscy żołnierze niezłomni” – świadomie odwołuje się do polskiego bohaterskiego podziemia antykomunistycznego, którego konotacje są w Polsce silnie pozytywny i heroiczny.
„Ze wszystkimi pozytywnymi i negatywnymi konotacjami” – to klasyczna relatywizacja Szeptycki przyznaje, iż były „negatywne” strony (czyli m.in. Wołyń), ale jednocześnie wkłada UPA w tę samą szufladkę co polskich bohaterów walczących z Sowietami „w beznadziejnych warunkach”.
Kontekst walki z Sowietami jako główny – podkreśla, iż UPA walczyła „przede wszystkim z Sowietami” i iż dzisiejsi Ukraińcy mogą się na to naturalnie powoływać. Wołyń jest potraktowany jako coś, co „niezależnie od tego” nie zmienia tej pozytywnej ramki interpretacyjnej.
Żołnierze Niezłomni, którzy walczyli po 1945 r. z komunistycznym zniewoleniem Polski – w większości jako żołnierze podziemia niepodległościowego, często w tragicznych, beznadziejnych warunkach, nie prowadzili ludobójstwa na cywilach innej narodowości.
UPA (głównie frakcja banderowska OUN-B) w 1943–1944 przeprowadziła na Wołyniu i w Galicji Wschodniej ludobójstwo na Polakach (Rzeź Wołyńska) – bestialskie mordy na dziesiątkach tysięcy cywilów często z użyciem siekier, wideł, palenia żywcem itp. To nie była „walka z Sowietami” – to była czystka etniczna na terenach, które Ukraińscy nacjonaliści chcieli mieć „czysto ukraińskie”.
Choć UPA rzeczywiście później (po 1944/45) walczyła też z Sowietami, to jej działalność na Kresach Wschodnich II RP jest jednoznacznie zbrodnicza.
Szeptycki ma ukraińskie korzenie rodzinne – związany z rodem Szeptyckich, do którego należał m.in. metropolita Andrzej Szeptycki -, jest znany z bardzo proukraińskich stanowisk i wcześniej m.in. apelował o milczenie Polski na temat zbrodni OUN-UPA w relacjach dwustronnych oraz podpisywał listy w obronie upamiętnień UPA. Wypowiedź padła w momencie, gdy prezydent Ukrainy Zelenski gloryfikuje UPA (m.in. nadając nazwy jednostkom), co już wcześniej wywołało napięcia (m.in. reakcja prezydenta Nawrockiego).
Raz "banderowiec" – zawsze "banderowiec"!
@szeptycki https://t.co/5kx6lbRDH0 pic.twitter.com/xXnt2ojq8v
— Sławomir Ozdyk (@Slawomir_Ozdyk) June 5, 2026












