Jelcz po wdrożeniu planu naprawczego wyraźnie zwiększył tempo produkcji. PGZ twierdzi, iż zakład zbliża się do poziomu, na osiągnięcie którego wcześniej potrzebował kwartału, a czasem niemal pół roku. Mimo to eksportowy system minowania narzutowego zostanie pokazany na czeskim podwoziu Tatra. Powód jest prosty: ta marka ma już dostęp do rynków, na które chce wejść polska zbrojeniówka.