Polskie lotnictwo poderwane w nocy, seria alertów RCB. Wojsko wydało komunikat

warszawawpigulce.pl 2 godzin temu

Niespokojna noc z czwartku na piątek, 16 października. W związku z rosyjskim atakiem powietrznym na zachodnią Ukrainę w polskiej przestrzeni powietrznej operowało lotnictwo wojskowe. Mieszkańcy województwa lubelskiego otrzymali serię alertów Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, w tym ostrzeżenia o zagrożeniu atakiem z powietrza. Przed godziną 6.00 rano Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o zakończeniu działań. Nie stwierdzono naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.

Fot. Warszawa w Pigułce

Rosyjskie uderzenia na cele w zachodniej Ukrainie spowodowały uruchomienie procedur bezpieczeństwa po polskiej stronie granicy.

Szczególną uwagę służb zwróciła sytuacja w ukraińskich regionach sąsiadujących z Polską. Alarmy powietrzne ogłoszono między innymi w obwodzie wołyńskim, graniczącym z województwem lubelskim.

Polskie lotnictwo rozpoczęło działania. Wojsko postawiło systemy w gotowości

W piątek, 16 października, po godzinie 1.00 Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych przekazało informację o rozpoczęciu działań wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej.

Powodem były rosyjskie ataki na zachodnią Ukrainę, prowadzone z wykorzystaniem środków napadu powietrznego.

Uruchomiono niezbędne siły i środki przeznaczone do zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej.

W stan gotowości postawiono również naziemne systemy obrony przeciwlotniczej oraz rozpoznania radiolokacyjnego.

Działania koordynowano za pośrednictwem Centrum Operacji Powietrznych – Dowództwa Komponentu Powietrznego.

Była to operacja o charakterze prewencyjnym, związana z zagrożeniem wynikającym z działań wojennych prowadzonych za wschodnią granicą.

Seria alertów RCB. Mieszkańcy otrzymali ostrzeżenia o zagrożeniu

W związku z sytuacją Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało do mieszkańców Lubelszczyzny kilka komunikatów.

Pierwsze ostrzeżenia pojawiły się jeszcze w czwartek przed północą. Informowano w nich o rosyjskich atakach w Ukrainie i działaniach polskiego lotnictwa.

Kolejny, poważniejszy alert został rozesłany po godzinie 1.00.

RCB ostrzegało przed zagrożeniem atakiem z powietrza i zalecało mieszkańcom znalezienie bezpiecznego miejsca oraz stosowanie się do poleceń służb.

Wiadomość skierowano do odbiorców znajdujących się na obszarze sześciu powiatów województwa lubelskiego:

  • włodawskiego,
  • łęczyńskiego,
  • świdnickiego,
  • miasta Chełm,
  • chełmskiego,
  • krasnostawskiego.

Ostrzeżenie to zostało odwołane po kilkunastu minutach, około godziny 1.25.

RCB poinformowało wówczas, iż na terytorium Polski nie występuje zagrożenie.

Alerty dotarły również do Lublina, Zamościa i Białej Podlaskiej

Wcześniejsze komunikaty o rosyjskim ataku na Ukrainę trafiły do mieszkańców znacznie większej części województwa lubelskiego.

Objęły między innymi Lublin, Zamość, Białą Podlaską oraz powiaty położone w pobliżu granicy z Ukrainą.

Informacje otrzymali również mieszkańcy powiatów puławskiego, opolskiego, lubelskiego, kraśnickiego, janowskiego, hrubieszowskiego, tomaszowskiego, biłgorajskiego, łukowskiego, ryckiego, radzyńskiego, parczewskiego i lubartowskiego.

W sumie w nocy RCB wysłało trzy ostrzeżenia związane z sytuacją za wschodnią granicą.

Komunikaty miały informować o rozwijającej się sytuacji oraz wskazywać działania, które należy podjąć w razie zagrożenia.

Przed godziną 6.00 wojsko zakończyło operację. Nie naruszono granicy

Najważniejszy komunikat Dowództwa Operacyjnego RSZ pojawił się w piątek nad ranem.

Przed godziną 6.00 poinformowano, iż działania związane z zapewnieniem bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej zostały zakończone.

Wojsko wyraźnie podkreśliło, iż nie zaobserwowano naruszenia przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej.

Oznacza to, iż mimo rosyjskich uderzeń w zachodniej Ukrainie nie potwierdzono wtargnięcia obcych obiektów w polską przestrzeń powietrzną podczas tej operacji.

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa przesłało również komunikat o zakończeniu zagrożenia.

Dla mieszkańców oznaczało to odwołanie nocnych ostrzeżeń.

Dlaczego Polska podrywa samoloty podczas rosyjskich ataków?

Rosyjskie uderzenia na ukraińskie cele, szczególnie położone w zachodniej części kraju, powodują konieczność podwyższania gotowości polskiego systemu obrony powietrznej.

W takich sytuacjach wojsko może skierować w powietrze samoloty oraz zwiększyć gotowość systemów przeciwlotniczych i radarowych.

Celem jest monitorowanie sytuacji i zapewnienie możliwości szybkiej reakcji, gdyby pojawiło się zagrożenie dla polskiej przestrzeni powietrznej.

Samo uruchomienie lotnictwa nie oznacza, iż Polska została zaatakowana ani iż doszło do naruszenia granicy.

Jest to element procedur bezpieczeństwa stosowanych w związku z działaniami wojennymi prowadzonymi w sąsiednim państwie.

Czy mieszkańcom Polski przez cały czas zagraża niebezpieczeństwo?

Według komunikatów przekazanych przez polskie służby piątkowa operacja wojskowa została zakończona, a zagrożenie, którego dotyczyły nocne alerty, odwołano.

Nie stwierdzono również naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.

Na podstawie porannych komunikatów nie ma informacji o utrzymywaniu się zagrożenia związanego z tą konkretną operacją.

Sytuacja za wschodnią granicą pozostaje jednak dynamiczna. W przypadku kolejnych rosyjskich ataków służby mogą ponownie uruchomić odpowiednie procedury.

Mieszkańcy terenów przygranicznych powinni śledzić oficjalne komunikaty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa oraz Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych.

Idź do oryginalnego materiału