Polsko-estoński sojusz

polska-zbrojna.pl 3 godzin temu

Cieszymy się, będziemy ćwiczyć, trenować, podnosić zdolności – mówił wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz po rozmowach z szefem estońskiego resortu obrony Hanno Pevkurem. Spotkaniu towarzyszyło podpisanie umowy PGZ-etu z estońskim Frankenburg Technologies. Dzięki niej w Polsce powstanie fabryka, która rocznie wyprodukuje choćby 10 tys. rakiet przeznaczonych do zwalczania dronów.

– Potwierdziliśmy zobowiązania pomiędzy Polską a Estonią. Polska wypełni wszystkie zobowiązania wynikające z Traktatu Północnoatlantyckiego, szczególnie artykułu 5 – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier, minister obrony narodowej w Warszawie po spotkaniu ze swoim estońskim odpowiednikiem Hanno Pevkurem. Wicepremier zaznaczył, iż jest to bardzo ważne w obliczu zagrożeń m.in. ze strony Federacji Rosyjskiej i Białorusi.

Jak podał szef polskiego MON-u, przedmiotem rozmów była m.in. wojna w Ukrainie i sytuacja międzynarodowa, w tym na Bliskim Wschodzie, kooperacja w ramach NATO i wschodniej flanki Sojuszu, a także dalszy rozwój współpracy wojskowej między Polską a Estonią, w tym wspólne ćwiczenia i szkolenia.

REKLAMA

– Otrzymaliśmy zaproszenie do ćwiczeń w Estonii, które przyjmujemy. Chcemy również razem podpisać już niedługo umowę o współpracy na rzecz bezpieczeństwa – powiedział Kosiniak-Kamysz. Jak wyjaśniał, ostatnia taka umowa pochodzi sprzed kilkunastu lat, a w tym czasie wiele zmieniło się w Europie. Wicepremier dodał, iż Estonia przyjęła też zaproszenie do udziału w planowanych w tym roku ćwiczeniach Brave Husar.

O konieczności zacieśnienia współpracy z Polską w ramach NATO mówił też szef estońskiego resortu obrony. – o ile nie będziemy działać w jedności, to niestety bardzo stracimy. Tutaj chodzi o obronę naszych wartości, swobody wypowiedzi, swobody handlu, swobody poruszania się, wolności gospodarczej – zaznaczył Pevkur. Podkreślił też znaczenie wspólnych inicjatyw obu państw i wspólnych ćwiczeń wojskowych. – Ponadto realizujemy wspólne projekty w Europie, na przykład Eastern Watch, Eastern Shield czy Baltic Defense Line – wymienił minister obrony Estonii.

Odniósł się też do niedawnych incydentów dronowych w państwach bałtyckich, w tym w Estonii, podkreślając, iż choćby w sytuacji, gdy spadające drony należą do Ukrainy, jedynym podmiotem odpowiedzialnym za tę sytuację jest Federacja Rosyjska prowadząca wojnę napastniczą. – Pamiętajmy, to nie jest wina Ukrainy. To wszystko zostało spowodowane przez inwazję Rosji w Ukrainie, a Ukraina broni wyłącznie własnej wolności – zaznaczył Pevkur.

PGZ wybuduje nową fabrykę

Spotkaniu szefów resortów obrony towarzyszyło podpisanie umowy ramowej pomiędzy Polską Grupą Zbrojeniową i estońską spółką Frankenburg Technologies. kooperacja obejmie rozwój systemów obrony powietrznej bardzo krótkiego zasięgu, w tym projekt i produkcję rakiet przeznaczonych do zwalczania dronów (MARK I). W ramach partnerstwa planuje się uruchomienie w Polsce zdolności produkcyjnych tych systemów.

Porozumienie ma również stworzyć podstawy dla kolejnych rozwiązań, takich jak MARK II, który ma oferować większy zasięg działania i wzmacniać system obrony powietrznej. Jak mówił polski minister obrony, Estonia jest liderem, jeżeli chodzi o nowe technologie, zdolności dronowe i antydronowe, branżę IT, dlatego chcemy z tego doświadczenia skorzystać.

– Wnioski z wojny na Ukrainie jasno wskazują, iż ataki groźnych, ale tanich w produkcji dronów mają charakter masowy. Ich zwalczanie dzięki zaawansowanych, a przez to droższych systemów obrony powietrznej jest operacyjnie, ale również ekonomicznie nieuzasadnione – stwierdził Adam Leszkiewicz, prezes PGZ-etu.

Podkreślił, iż odpowiedź na tego rodzaju zagrożenia musi być skuteczna oraz adekwatna kosztowo. – kooperacja z Frankenburg Technologies pozwoli nam wspólnie produkować i oferować Siłom Zbrojnym RP oraz innym klientom najbardziej opłacalne efektory do zwalczania tego konkretnego rodzaju zagrożeń dronowych – mówił Leszkiewicz. Jak dodał, kooperacja z europejskim partnerem otwiera możliwość skorzystania z finansowania w ramach programu SAFE.

Prezes PGZ nie zdradził szczegółów lokalizacji, ale przekazał, iż przy jednej z fabryk należących do grupy powstaną nowe zakłady produkcyjne. Mają one umożliwić wytwarzanie do 10 000 rakiet rocznie. – Bierzemy też pod uwagę możliwość włączenia rozwiązań Frankenburg Technologies do programu SAN, bo to od początku system o otwartej architekturze – podał Marcin Idzik, wiceprezes PGZ-etu.

Anna Pawłowska
Idź do oryginalnego materiału