Nasilają się amerykańskie ataki na Iran. Rośnie ryzyko eskalacji konfliktu, bo do wojny chce się przyłączyć proirańska organizacja militarna z Iraku.
Obie strony starają się niszczyć możliwości bojowe wroga. Amerykańskie Dowództwo Centralne podało, iż celem ataków jest osłabienie irańskich możliwości atakowania statków handlowych w cieśninie Ormuz. Irańczycy, którzy chcą mieć kontrolę nad cieśniną, w ostatnich dniach atakowali statki przepływające przez nią, aż w końcu ogłosili, iż cieśnina zostaje zamknięta.
Ataki odwetowe Iranu skupiają się na amerykańskich bazach w regionie – dziś rano Gwardia Rewolucyjna podała między innymi, iż jednym z celów uderzeń był hangar w Jordanii, gdzie Amerykanie składują swoje myśliwce.
Donald Trump w wywiadzie dla Fox News zapowiedział, iż w przyszłym tygodniu Amerykanie uderzą w irańskie elektrownie i mosty. Ataki na obiekty cywilne byłoby jednak sprzeczne z prawem międzynarodowym i mogłoby być uznane za zbrodnię wojenną.
Do wsparcia Iranu chce się przyłączyć proirańska organizacja militarna z Iraku. „Nowa wojna przeciwko Iranowi wywoła naszą natychmiastową reakcję” – głosi oświadczenie Kataeb Hezbollah.
Choć żadna ze stron nie ogłosiła tego oficjalnie, wszystko wskazuje na to, iż memorandum o porozumieniu przestało obowiązywać, nie toczą się również żadne negocjacje. Jak na ironię, w ubiegłym tygodniu irański parlament usunął z władz kluczowej dla procesu decyzyjnego Komisji Bezpieczeństwa i Polityki Zagranicznej – przeciwników negocjacji ze Stanami Zjednoczonymi.











