Z początkiem czerwca rozpoczął się „sezon transferowy”, w ciągu najbliższych miesięcy będą podejmowane decyzje dotyczące kluczowych, najwyższych dla żołnierzy stanowisk w Siłach Zbrojnych RP. Ten proces może być wzmocniony także sytuacją w ramach NATO, czyli bieżącym przydziałem kolejnych stanowisk w Sojuszu dla Polaków, ale i zapowiedzianą przez Amerykanów redukcją ich obecności w strukturze dowodzenia. Kilka miesięcy przed końcem 3-letniej kadencji ze stanowiskiem Dowódcy Operacyjnego RSZ pożegnał się gen. broni Maciej Klisz, przez lata związany z Wojskami Specjalnymi, wcześniej Dowódca WOT, którego na stanowisku zastąpi gen. dyw. Ireneusz Nowak, ciągle aktywny pilot odrzutowych samolotów bojowych, w ostatnim czasie zastępca Dowódcy Generalnego RSZ. Pomimo więc dominacji w strukturze Sił Zbrojnych komponentu lądowego, w najbardziej bojowym najwyższym polskim dowództwie, kierowanie utrzymane będzie w rękach oficera spoza głównego nurtu, którym u nas zawsze był lądowy rodzaj sił zbrojnych, a przynajmniej lądowe rodzaje wojsk.